Hot Fuzz

Kolejny film, który wam serwuje to Hot Fuzz. Recenzja tego filmu to będzie pewnego rodzaju nowość, ponieważ nigdy wcześniej nie pisałem o komedii.

No i tu jest zawsze problem. Bo trudno ocenić komedię, gdy każdy ma inne poczucie humoru. Spróbuje to zrobić jak najbardziej obiektywnie, gdyż recenzja powinna posłużyć zachęceniu albo zniechęceniu.

Ostre Psy to europejska odpowiedź na amerykańskie produkcje typu Bad Boys. Film ten powstał we współpracy Anglików z Francuzami. Z pewnością film ten nie ma szans podbić serc amerykanów, ale w Europie jest już z tym lepiej.

Film opowiada historię londyńskiego super oficera policyjnego – Nicholasa Angela, który osiąga najlepsze wyniki w całym Londynie przez co współpracownicy chcą się go pozbyć i wysyłają go do prowincjonalnego miasteczka. Zniesmaczony Angel stara się przywyknąć do nowej sytuacji. Nowe miasteczko wydaje się na pozór nudnym miejscem dla naszego bohatera. W dodatku jego pomocnik Danny to straszna oferma. Jednak seria makabrycznych morderstw wzbudza niepokój u Angela, który odkrywa zadziwiającą prawdę o miasteczku.

Film nie jest pełen zabawnych gagów, ale dość zaskakujących rozwiązań. Dużo krwi, pościgi, strzelaniny. Specyficzna europejska komedia policyjna. Mimo, że film ma na celu nawiązać do amerykański dzieł tego typu to bliżej temu filmowi to Strasznego Filmu.

Edgar Wright zrobił w miarę dobry film mimo, że nie zagrały w nim żadne gwiazdy formatu Willa Smitha. Natomiast kreacja Nicka Frosta jako Danny’ego z pewnością może bardziej śmieszyć niż teksty naszej czarnoskórej gwiazdy, ale to chyba tylko jedyny plus na rzecz europejczyków. Muszą jeszcze trochę się nauczyć by przebić amerykańskie produkcje. Ocena: 6\10.

Tropiciel

No i ostatnio sobie oglądam filmy. Konsekwencją tego są recenzje, które staram się pisać jak najczęściej i nie na siłę. Najpierw napisze coś na temat nowego filmu, który parę miesięcy temu trafił do kin.

Akcja filmu toczy się 600 lat przed przybyciem Kolumba do Ameryki. Tropiciel to historia Ducha – wikinga, który w wieku 11 lat jako jedyny ocalały ze swojego statku ląduje w indiańskiej wiosce. Chłopak wychowuje się z Indianam jednocześnie ma okropne wizje w których wikingowie zabijają rdzennych mieszkańców Ameryki. 15 lat później, gdy jest już dorosłym mężczyzną, współrealizuje o miano tropiciela. Jednak do jego wioski wracają jego starzy znajomi – wikingowie. Duch musi stawić czoło silniejszym i lepiej uzbrojonym Skandynawom by chronić swój szczep oraz kobietę, którą kocha…

Fabuła brzmi banalnie. Jednak jest coś w tym filmie co przyciąga. Świetne charakteryzacje bohaterów, wspaniałe widoki nieujarzmionej i dzikiej Ameryki no i wartka akcja. Miecze i łuki cały czas są w ruchu. Tropiciel to nie lada gratka dla ludzi lubiących filmy z wikingami (takich jak ja). No i jest ten wspaniały klimat. Zima, góry, lasy…

Jeżeli chodzi o techniczne sprawy to w filmie nie ma żadnych gwiazd a i reżyser nie jest żadnym Spielbergiem. Jednak nie jest tak, że Marcus Nispel nakręcił błahy film. Dobry film. Może podobać się. Gra aktorska Karla Urbana oraz innych aktorów bez zarzutów. Dobrze nakręcony film, ale mało prawdopodobne by wszedł do kanonu kina. Ocena: 5\10

The Simpsons Movie

Po 18 latach nadawania tego wspaniałego serialu pojawiła się w kinach wersja pełnometrażowa. Czy warto jednak wydawać 20 złotych na to by obejrzeć ten film w kinie gdy można zobaczyć odcinki serialowe w telewizji?

Po obejrzeniu wersji kinowej mówię: „nie warto”. Spodziewałem się czegoś więcej. Oglądam codziennie rano na Canal Plus odcinki Simpsonów i szczerze mówią, więcej jest zabawnych gagów w 20 minutowym odcinku niż w dwu godzinnym filmie nazwanym The Simpsons Movie.

Amerykanie zrobili raczej film rodzinny, coś dla pięcioletnich dzieci. Serialowe losy Homera są dużo mądrzejsze i bardziej życiowe. Ten serial pokazuje nasze współczesne społeczeństwo. A co jest z filmem? Jakaś świnia, Homer wyjeżdża na Alaskę, zagłada miasteczka Springfield, Bart woli swego sąsiada od swego ojca itd . Fabuła przeciętna.

Plusy jakich się doszukałem to Arnold Schwarzenegger jako prezydent USA oraz wizja Alaski przez amerykanów. Ogólnie mówiąc jeśli chcesz się pośmiać z Homera i jego szalonej rodzinki to lepiej spraw sobie pakiet z Canal Plus bo kinowa wersja jest słaba. Polecam natomiast ten film wszystkim mamusiom i tatusiom by zabrali swoje małe dzieci na ten film. Ocena: 2/10.