„Football Manager To Moje Życie”

Na swoje 32 urodziny otrzymałem od żony książkę „Football Manager To Moje Życie” napisaną przez Iaina Macintosha, Kenny’ego Millera oraz Neila White’a. To wspaniały prezent z dwóch powodów. Po pierwsze jestem ogromnym fanem gier z serii Football Managera i wcześniejszego Championship Managera. Nigdy nie pisałem o tym tutaj (o dziwo!), ale poświęciłem tej grze mnóstwo czasu. Jeżeli się zastanawialiście czemu nie ma tutaj żadnych publikacji od dłuższego czasu to tak, to winna tej paskudnej gry. Drugi powód to okrągła rocznica 20 lat, odkąd zacząłem grać w ten zabieracz czasu…

Szczerze powiedziawszy, do momentu przeczytania tej książki nie zdawałem sobie sprawy ile ludzi jest uzależnionych od tej gry. Ile wspaniałych karier zostało stworzonych i ile małżeństw przez tą grę zakończyło się przed wcześnie. W moim otoczeniu nie mam za wielu ludzi znających temat. Wielu z nich już przestało grać lub wolało znacznie popularniejszą FIFĘ lub PES-a. A przecież nie ma nic wspanialszego od wygrania Ligi Mistrzów U.S. Sassuolo, zdominowania Ligi Europy Cracovią Kraków czy też zdobycia Klubowych Mistrzostw Świata z poziomu każdego kontynentu na przestrzeni 15 lat. Wróćmy jednak do samej książki bo o moich wyczynach w FM jeszcze zdążycie przeczytać niebawem.

Książka ukazała się w 2012 roku w Wielkiej Brytanii, do Polski przywędrowała dopiero rok temu a tłumaczeniem zajął się znany dziennikarz sportowy z Weszło Leszek Milewski. Trochę szkoda, że droga tej książki na nasz rynek była taka długa. Wiele anegdot i historii związanych z samą grą tyczy się lat 90 i wczesnych 2000, dlatego każdy kto szuka czegoś ciekawego o nowszych wersjach może być zawiedziony. Z drugiej strony to dobrze, bo książka rozdziela weteranów tej gry od żółtodziobów. Jeżeli nie znasz Marcina Harsimowicza, Taribo Westa, Freddy’ego Adu, Mateji Keżmana czy też polskiej trójki z Sparty Sarpsborg to nie wiesz czym jest piękno tej gry 😉

Sama książka ma ciekawą formułę zlepku różnych wywiadów, artykułów, postów z forum oraz anegdot. Poznamy dzięki niej same początki powstania gry, które sięgają końca lat 80! Bracia Paul i Olivier Collyer opowiadają jak wyglądały początki prac nad grą, jak zmienił się sam CM, a później FM na przestrzeni lat i jak od pracy dwójki braci rozrosło się to w ogromną siatkę ludzi na całym świecie. W wywiadzie autora z doktorem psychologii Simonem Moorem dowiadujemy się, że wszelakie objawy uzależnienia od gry nie są w zasadzie groźne ani tym bardziej dziwne. Nie mniej nigdy nie zdarzyło mi się wystroić w garnitur na ważny mecz w FM-ie, ale byłem świadkiem dziwnych wydarzeń związanych z grą a i sam miałem dziwne poczucie dobrze zrobionej roboty, gdy w realu okazało się, że moje odkrycia piłkarskie robią dobrą robotę.

W dalszej części książki przechodzimy w Świat fantazji stworzonej przez grę. Iain Macintosh pokrótce zdaje relacje z swojej kariery w CM 01/02, gdzie AS Roma jest dominatorem w Serie A i Lidze Mistrzów a Ronaldinho robi karierę w Liverpoolu. Podobny artykuł otrzymujemy od Leszka Milewskiego, który analizuje jak gra stworzyła Świat po 100 latach symulacji. Okazało się, że mundial 2022 wygrała Polska (Także piosenka „Już za cztery lata…” mocno się deaktualizuje) a Ligę Mistrzów z Polskich drużyn zdobył… Chemik Bydgoszcz. Gra FM zawsze słynęła z mocnej fantazji, u mnie Euro 2012 wygrała Polska po finale z Rosją, Mundial 2026 zdobyło Wybrzeże Kości Słoniowej a Anglia dwukrotnie wygrała tą imprezę w 2014 i 2018… Nie ma tutaj rzeczy niemożliwych.

Skoro tyle tutaj bzdurnych scenariuszy to dlaczego tyle ludzi się nią pasjonuje? O tym więcej dowiemy się w dalszej części książki. Przede wszystkim zdumiewa baza wyszukiwania młodocianych talentów. Setki ludzi chodzących po klubach i obserwujących zawodników zrobiło świetną robotą, z której korzystają nie raz prawdziwi piłkarscy trenerzy. Skauci z całego świata opisują swoją przygodą z grą i jakie prawdziwe talenty udało im się odkryć. Jak myślicie, kto pierwszy zobaczył potencjał w Lewandowskim, Messim czy też Ronaldo? Oczywiście wiele z talentów z gry nigdy nie zrobiło wielkiej kariery, jednak nie wszystko można przewidzieć w 100 procentach. I tutaj pojawia się ciekawy moment, gdy dostajemy wywiady z „talentami z gry”, które w rzeczywistości się zrobiły wielkiej kariery. I tak oto m.in. Cherno Samba, Freddy Adu, Mark Kerr czy też Tonton Zola Moukoko opowiadają jak to ścigali ich fani gry, rozdawali autografy lub byli świadkami dziwnych spotkań z graczami dla których byli bogami… Swoją drogą pozdrawiam Erica Mathoho, dzięki któremu wygrywałem Ligę Mistrzów z takimi drużynami jak Stade Rennes, Sassuolo czy też Sporting Lizbona. Szkoda tylko, że nie pomogłeś mi w sukcesach z Cracovią…

W książce znajdziemy także wiele anegdot samych graczy, którzy opowiadają jak zmieniło się ich życie dzięki grze. Są tutaj zarówno pozytywne jak i negatywne historię. Jednym gra przyniosła sukces w postaci zdobycia pracy w klubie piłkarskim, innym rozwód albo kontuzję. Anegdoty są opisane kategoriami: stalking, relacje, lata szkolne, FM w podróży, FM zmienił moje życie oraz FM zrujnował moje życie. Myślę, że w tym miejscu każdy maniak tej gry odnajdzie pocieszenie, że ktoś jest jednak większym świrem… Są także polskie anegdoty m.in. od Jerzego Engela czy też Przemysława Rudzkiego. Generalnie dużym plusem książki jest fakt, że porusza także polską stronę gry. Znajdziemy tutaj wywiad z Mateuszem Gietzem, który odpowiada za polską bazę gry oraz rozmowę z samym Marcinem Harsimowiczem, który w CM 01/02 jest królem, dzięki temu, że sam sobie wpisał takie parametry jako skaut…

Football Manager To Moje Życie” to przede wszystkim lektura obowiązkowa dla wszystkich graczy tej serii. W innym przypadku wydaje mi się, że nie spełni ona roli ciekawej lektury. Zwłaszcza, że dla mnie jako gracza była momentami zbyt powtarzająca się i nudna. Konkretnie chodzi mi o część fabularyzowanej rozgrywki przez Macintosha w trzecioligowym klubie niemieckim Heidenheim czy też anegdot, które w zasadzie się powtarzały tylko dotyczyły innych klubów czy też piłkarzy. Nie mniej całkiem możliwe, że dzięki tej książce wciągnięcie się w samą grę. Sama formuła książki sprawia, że czyta się ją szybko i sprawnie. Dla mnie to była udana lektura poza paroma elementami, które zawsze można pominąć bez utraty głównego wątku. A ten mówi, że gra Football Manager to zajebista rzecz!

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.