Po takich płytach serce rośnie – recenzja „To wszystko kiedyś minie” Wczasów.

Na temat ostatniego i zarazem debiutanckiego krążka grupy Wczasy rozpisywałem się ponad programowo TUTAJ. Tym razem stawiam na zwięzłość i prostotę, zupełnie jak duet Bartłomiej Maczaluk – Jakub Żwirełło. Dlatego poniżej w paru zdaniach dlaczego „To wszystko kiedyś minie” jest w pytkę.

Po pierwsze Wczasy ponownie wygrywają w sferze lirycznej. Inteligentnie, z przekąsem i ironią opisują widoki widziane za okna. W tym aspekcie prym wiedzie singiel „Polska (serce rośnie)” gdzie zespół śpiewa: „To Polska! Czyste rzeki i jeziora / Bo każdy sprząta po sobie / Nawet psy załatwiają się w torebkę / A ja wdycham świeże powietrze„. A to tylko fragment, bo każdy wers jest tutaj złotem ironii. Poza tym grupa ponownie wchodzi w problemy egzystencjalne i społeczne przypominając o nierównościach w piosence „Nie dla nas„. Nie zabrakło również motywu odrzucenia w piosence „Pogoda„, gdzie zespół śpiewa „Byłaś mi pisana, byłaś, byłaś / Ale to już koniec / Wykasujesz mój numer, ja nigdy nie zadzwonię„. Są również bardziej optymistyczne piosenki jak chociażby „Tak pięknie” czy też „Tyle słów„. Z tym, że kiedy Jakub Żwirełło śpiewa” „Więc nie martw się mała / To wszystko kiedyś minie” to nie czuje się spokojnie o to, że tak faktycznie będzie…

Drugi aspekt to muzyka. Przy kompozycjach pomagał Piotr Maciejewski z Much, i to słychać. Zespół ładnie porusza się w syntezatorowych brzmieniach lat 80. Siła brzmienia tkwi w gitarowych wstawkach, prostych rytmach no i elektronicznych odniesieniach do epoki new romantic. Słychać, że zespół pod tym względem się rozwinął. Imponująca jest także lista gości na płycie. Usłyszymy tutaj m.in. dziewczyny z Enchanted Hunters, Iwonę Skwarek z zespołu Rebeka (Z którą już w tym roku wydali wampiryczny singiel „Czy wiesz już?”) czy też EURODANEK.

Podsumowując Wczasy udowadniają, że wciąż mają wiele do powiedzenia. Chyba nie będzie przesadą, gdy powiem, że to najciekawszy polski zespół ostatnich lat. I nie mówię tego, dlatego, że jestem ich ogromnym fanem. Duet Bartłomiej Maczaluk – Jakub Żwirełło trafnie opisuje obecną rzeczywistość w naszym kartonowym kraju i w dodatku ma dar do przyjemnych dla ucha elektronicznych brzmieniach. Tym czasem daje ocenę 8/10 i zapraszam ponownie do Mikołowa.