SnowFest 2023 – Zapowiedź

Niespełna miesiąc dzieli nas od największego muzycznego święta w samym środku zimy, a mianowicie od jubileuszowej X. edycji jedynego i niepowtarzalnego festiwalu SnowFest 2023. To wydarzenie obowiązkowe dla osób, którym obce jest pojęcie „zimowego snu”, a także tych, którzy kochają się bawić – nie bacząc na porę roku, pogodę czy panujące za oknem warunki atmosferyczne.

Do obecnego line-upu dołączają Digitalism – czyli duet, który jak żaden inny potrafi zadbać o energię na parkiecie. Tak brzmiałby Daft Punk gdyby w składzie miał jeszcze perkusistę” – mówiło się o Digitalism tuż po premierze ich pierwszych singli i koncertów. Poza legendarnymi autorami „Pogo” w Szczyrku pojawi się także nasz największy towar eksportowy – Catz `n Dogz. Trudno było wyobrazić sobie jubileuszową edycję SnowFest bez nich, zwłaszcza, że świętują okrągłe 20 lat obecności na elektronicznej scenie! Pojawi się również znany szczyrkowskiej publiczności, jeden z pierwszych brytyjskich MC na światowej scenie – MC Conrad, który już we wczesnych latach 90. skutecznie i konsekwentnie promował muzykę podziemia z pogranicza hip-hopu i electro. Stały bywalec najważniejszych klubów na świecie oraz festiwalowych scen, gdzie uchodzi za niekwestionowaną ikonę drum’n’bassu podczas SnowFest pojawi się z polskim pionierem tego gatunku oraz rezydentem festiwalu – Ros Addiction. Powyższe festiwalowe nazwiska dopełnią inni rezydenci festiwalu oraz jedni z najdłużej działających na scenie projektów elektronicznych – Last Robots: iRobot i Bert. Połamane dźwięki zaserwują także bezkompromisowi CLS & Wax, czyli polski duet, którego muzykę w swoich setach bardzo często grywają takie gwiazdy gatunku jak Grooverider czy LTJ Bukem. O oprawę audiowizualną oraz odpowiednio wysokie doznania wizualne zadbają Visualism – wznoszący od lat sztukę wizualną na najwyższy stopień podium oraz jakości.

Na festiwalu pojawi się także wcześniej ogłoszony i wzmiankowany m.in. legendarny Dimension, uwielbiani w kraju nad Wisłą – Fisz Emade Tworzywo, zaskakujący Bass Astral, wszechstronna An On Bast oraz liryczny mistrz asthma. Nie zabraknie również szefa Metalheadz i uosobienia muzyki bassowej – Goldiego, który wystąpi z jednym z najprężniej rozwijających się autorów tekstów na bristolskiej scenie muzycznej – Medic MC, wielbiony przez SnowFestową publiczność pół-człowiek, pół-raper – Grubson, unikatowy projekt Rysy oraz powracających po latach do występowania na festiwalowych scenach – Pendulum.

Największe święto muzyki i sportu zbliża się wielkimi krokami, więc nie czekajcie dłużej i zacznijcie planować już teraz czas na początku marca 2023 roku, gdyż bilety z pierwszych pul wyprzedały się przed czasem (dostępna jest obecnie limitowana pula karnetów Regular). Warto rozejrzeć się także za noclegiem, gdyż baza hotelowa na miejscu posiada swoje ograniczenia, zaś zainteresowanie festiwalem z roku na rok przechodzi najśmielsze oczekiwania. Organizatorzy zachęcają do regularnego śledzenia komunikatów na kanałach social media, gdyż w związku z X. edycją festiwalu szykują wiele atrakcji dla uczestników tego wyjątkowego wydarzenia.

Więcej szczegółów znajdziecie na stronie: www.snowfest.pl

Bilety na SnowFest Festival 2022 do nabycia na snowfest.pl, going.pl, empik.pl oraz w salonach EMPiK.

Zbrodnia i kara w Belfaście – recenzja serialu The Fall

The Fall” – to kryminalny serial dostępny w serwisie Netflix. I tutaj pojawia się już pierwsze pozytywne zaskoczenie, gdyż w mojej opinii poziomem jest on bardziej zbliżony do produkcji HBO aniżeli tych spod znaku czerwonego N. Wytłumaczenie jest dość proste, nie jest to produkcja Netflix a BBC. Stąd to złudzenie. Przejdźmy jednak do fabuły.

W stolicy Irlandii Północnej – Belfaście grasuje seryjny morderca, ochrzczony przez media dusicielem z Belfastu. Jego łupem padają młode, wykształcone, z dobrą pracą kobiety o ciemnych włosach. Morderca poza samym mordem lubuje się w kolekcjonowaniu damskiej bielizny, podglądaniu a także pozowaniu ciał swoich ofiar. Miejscowa policja postanawia skorzystać z pomocy londyńskiej inspektor Stelli Gibson (w tej roli świetna Gillian Anderson, czyli Scully z Archiwum X).

Widz od samego początku wie kim jest morderca. Jest nim Paul Spector – miejscowy psycholog (W tej roli Jamie Dornan), który ma dwa wcielenia. Z jednej strony jest przykładnym mężem i ojcem dwójki dzieci. Z drugiej, bezwzględnym i psychopatycznym mordercą kobiet. Obserwujemy jego losy od początku serialu, jednocześnie przyglądając się policyjnemu śledztwu. I tutaj pojawia się problem, bo o ile liczymy, że policja złapie tego drania to jednocześnie kibicujemy Spectorowi, gdyż jest on w zasadzie głównym bohaterem tego kapitalnego serialu. Oczywiście brzydzi nas jako bezduszny morderca, jednak jako ojciec i mąż wiedzie całkiem normalne życie, dlatego też życzymy mu dobrze, by nie ucierpiała jego rodzina.

Na jego tropie jest przenikliwa i doświadczona Gibson. Gillian Anderson gra tutaj dość specyficzną, bo męską rolę. I jest to efekt całkowicie zamierzony, gdyż ma na celu ukazanie równouprawnienie kobiet. Stella Gibson to kobieta z jajami, która zna się na swojej robocie, nie daje sobie w kaszę dmuchać, jest zimna (aczkolwiek nie zawsze), elegancka, taktowna i lubi niezobowiązujący seks z świeżo poznanymi mężczyznami. Taki brytyjski szeryf w spódnicy. Co więcej ściga nikczemnika, który morduje właśnie kobiety. Jej doświadczenie w łapaniu tego typu przestępców jest nieodzowne w śledztwie.

No dobra, spytacie czemu ten serial jest taki dobry skoro chwyta się tak ogranego już tematu jak seryjny morderca w mieście? Jego główną zaletą jest precyzyjność w jaki sposób ukazuje losy bohaterów. Nie ma tutaj nieustannej akcji, ani cliffhangerów jak w „Grze o Tron„. Tempo jest nieśpieszne, sporo tutaj dialogów i przemyśleń. A samo śledztwo opiera się na szczegółach i małych detalach. Jednak każda z tych rzeczy zebrana do kupy ma znaczenie w dalszych wydarzeniach. Jakby to powiedział Tomasz Hajto – to są właśnie te detale. Pomimo żółwiego tempa serial angażuje i wciąga. Postacie są dobrze napisane i rozbudowane. Nikt tutaj nie jest jednowymiarowy. Spector jako psycholog pomaga ludziom i jednocześnie zabija, Stella Gibson jest profesjonalistką aczkolwiek także popełnia błędy i nie zawsze jest przykładem do naśladowania, żona Spectora to uwielbiana położna jednak w pewnym momencie kryje męża z kolei Jim Burns (w tej roli John Lynch) to w zasadzie dobry policjant, który nadużywa alkoholu i jest uwikłany w polityczny skandal.

Na przestrzeni lat 2013-2016 powstały trzy sezony „The Fall„. Ich struktura przypomina inne wielkie dzieło telewizji „The Wire„. Każdy serial skupia się na innym aspekcie. Pierwszy ukazuje mordy i bezradność policji, drugi skupia się na schwytaniu i przesłuchiwaniu, trzeci sezon z kolei ukazuje aspekty medyczne oraz prawne. Oczywiście nie jest to produkcja idealna, gdyż ma również swoje wady. Jedną z nch na pewno jest zupełnie nie potrzebny wątek „polityczny” w pierwszym sezonie. Nie wnosi on absolutnie nic do całości, dlatego też zrezygnowano z niego całkowicie w późniejszych odcinkach. Nieco rozczarowujący był dla mnie także finał. Tutaj nie będę zdradzał szczegółów, ale przyznam, że spodziewałem się większego WOW. Aczkolwiek jestem w stanie zaakceptować koniec jaki sprezentowali dla mnie twórcy.

Podsumowując, „The Fall” to dzieło wybitne, opierające swoją siłę na szczegółach, klimacie Belfastu i świetnie napisanych postaciach. Jeżeli nie lubicie zwariowanej jazdy bez trzymanki a jednocześnie intrygują was seryjni mordercy, to powinniście sprawdzić ten serial.