Dlaczego nowy Detektyw mnie rozczarował?

3044889-poster-p-1-true-detective-season-2-970x545Jestem po seansie drugiego sezonu Detektywa. Jestem totalnie rozczarowany nową odsłoną produkcji HBO. Pierwsze oznaki goryczy pojawiły się już po 3 odcinkach. Akcja  toczyła się żółwim tempem, denerwował natłok bohaterów i pojawiła się tęsknota za filozoficznymi wywodami Rustina Cohle’a. Oczywiście nie liczyłem, że drugi sezon przebije historię śledztwa prowadzonego przez duet Matthew McConaughey – Woody Harrelson. Jednak spodziewałem się równie ciekawej historii, nie doczekałem się… A to dlaczego:

Za dużo głównych bohaterów. W pierwszym sezonie mieliśmy do czynienia z dwoma głównymi bohaterami. Tutaj mamy ich aż czterech. Pojawia się Ray Velcoro grany przez Collina Farrella – policjant z ciemną przeszłością i ojciec nieudacznik w jednym. Jego postać jest najciekawszą i zarazem najlepiej zagraną w całym serialu. Farrell tą rolą w końcu przekonał mnie, że jest spoko aktorem. Druga postać to gangster tracący wpływy w mieście Frank Semyon, w którego rolę wcielił się znany głównie z komedii Vince Vaughn. Była to chyba najbardziej sztywno zagrana postać w całym serialu. Ponadto pojawia się policjantka z jajami Ani Bezzerides (Rachel McAdams) oraz weteran wojenny, ukryty gej Paul Woodrugh (Taylor Kitsch). Niestety postacie był słabo napisane i tak na prawdę nie trzymałem za nikogo mocno kciuków. Obserwowałem jedynie to co robią na ekranie, nic więcej.

vinciNie ten klimat. W pierwszym sezonie mogliśmy podziwiać piękną, dziką i tajemniczą Luizjanę. Oczywiście industrialne oblicze Los Angeles też ma swój urok, ale to już nie było to…

Nudy. Akcja tego sezonu toczyła się żółwim tempem. Ponadto dość późno wyklarował się wątek, który miał być wątkiem przewodnim. W sumie, momentami myślałem, że takiego w tym sezonie nie ma. Dobijały również słabe i nic nie wnoszące dialogi. Ogólnie mocno przegadany był ten sezon. Poszczególne sceny wydawały się przypadkowe i nie wynikające jedna z drugiej. Miałem odczucie, że twórca serialu, Nic Pizzolatto nie miał zbytnio pomysłu na ten drugi sezon.

Brak zapadających w pamięć scen. W pierwszym sezonie było takich wiele, jak chociażby ta nakręcona jednym ujęciem. Z drugiego sezonu nie zapamiętamy żadnej.

TD.hangarI najważniejszy powód. Nowy Detektyw nie wciąga. Przy seansie pierwszego sezonu, nie mogłem się doczekać kolejnych odcinków. Byłem bardzo ciekawy dalszych wydarzeń detektywów Rusta i Cohle’a. Tutaj tak nie miałem. Po połowie sezonu zrobiłem sobie dość długą przerwę a powrót do kolejnych epizodów nie był dla mnie czymś szczególnym. Po prostu dokończyłem coś, co zacząłem wcześniej. Tak z poczucia obowiązku.

Na pocieszenie dodam, że drugi sezon nie jest też totalną klapą. Jest to całkiem niezłe widowisko, z kapitalnymi zdjęciami i świetną muzyką. Mimo wszystko warto zobaczyć ten serial. Jego główny problem to wysoko zawieszona poprzeczka przez pierwowzór. Pojawiły się ogromne oczekiwania, które niestety nie zostały spełnione. Szkoda.

Zostałem hipsterem. Co dalej?

Blisko cztery lata temu na łamach bloga stworzyłem poradnik „Jak zostać hipsterem?„. Zapewne wielu z was, przez ten czas zdążyło ogarnąć moje wskazówki i zostało hipsterami. Serdeczne gratulacje! Pytacie się pewnie co zrobić z tym fantem? Co dalej? Tego dowiecie się z poniższej notki.

tumblr_inline_mvt09d0bty1rgevdsJesteś hipsterem. Na pewno zastanawiasz się co począć dalej? Zimno ci w kostki bo nie nosisz skarpet a rodzice zawracają Tobie głowę posprzątaniem w pokoju. Z hajsem też nie najlepiej, gdyż ostatnie miesiące minęły pod znakiem oglądania seriali, a ojciec nie ma zamiaru dalej sponsorować Twojego hedonistycznego stylu życia. Nie martw się, mam na to prostą radę!

OGARNIJ SIĘ.

Może lepszą opcją od oglądania śmiesznych filmików na YouTube jest znalezienie pracy? Tylko nie wykręcaj się hasełkami w stylu Ferdka Kiepskiego. Łatwo nie będzie, gdyż Twoje ostatnie 5 lat to jedna wielka dziura w CV. Pocieszę Was. Dla chcącego nic trudnego. Nie licz jednak, że z marszu zostaniesz Dyrektorem działu PR w firmie Lotos. No chyba, że masz znajomości. Masz? To musisz zacząć od dołu.

tumblr_n5ljoqNEqv1r6p3o2o1_500

Czegoś Ci brak?

Na początek polecałbym usunięcie z fejsa miejsca pracy „Szlachta nie pracuje” i przejrzenia dokładnie historii swojej działalności na portalach społecznościowych. Uwierzcie mi, że Twój potencjalny szef nie omieszka wpisać w wyszukiwarkę Twojego imienia i nazwiska, tak jak Ty to robisz sprawdzając poznaną na ostatniej imprezie fajną dziewczynę. O ile Twoim głupkowatym znajomym może imponować zdjęcie z jointem, tatuaż na dupie czy też śledzone na twitterze aktorki porno, to przyszły pracodawca raczej spojrzy na to nieprzychylnie. Polecałbym również usunięcie wszelkich kompromitujących zdjęć. Szkoda lajków, które dostałeś? Uwierz, że lepiej mieć tłuste konto bankowe niż 300 łapek w górę pod zdjęciem. Usuń też te wszystkie, żałosne zdjęcia z Instagrama. Talerz z wegetariańskim schabowym ani przez moment nie jest cool.

Hajs. Słowo klucz. Bez hajsu nie wiele zdziałasz. Dlatego im prędzej zaczniesz pracować, tym prędzej zaczniesz zarabiać. Nikt nie zapłaci Tobie pieniędzy tylko dlatego, że jesteś fajnym ziomkiem. Udowodnij swoją wartość i pracowitość. Prowadzisz bloga i chcesz być znanym dziennikarzem? Jeżeli do tej pory nim nie zostałeś to znaczy, że albo słabo prowadzisz bloga, albo piszesz na mało interesujące tematy. Nawet prawdziwy mistrz pióra zginie w marazmie słabych tematów. Na Onecie możesz pisać o czym chcesz, jednak i tak najważniejsze są kliknięcia. Przede wszystkim liczy się pomysł i oryginalność. W tym temacie można wiele zdziałać. Tylko proszę nie rób sobie zdjęć w spodniach z Lidla i nie dawaj przepisów na sałatkę owocową. Gwarantuje, że żadna firma nie zechce z Tobą współpracować.

Homeless-or-hipsterBrakuje Ci kreatywności, gdyż ostatnie lata spędziłeś na naśladowaniu trendów i słuchaniu tego co propsuje Porcys? No cóż, jest to cecha, której nie idzie się „nauczyć”. Wyeksponuj zatem inne! Masz długą brodę i dużego bicepsa? Może warto jednak zostać drwalem, a nie wyglądać tak jak on? Dobrze działasz w fotoshopie, poprawiając swoje zdjęcia z Instagrama? Zatrudnij się jako grafik. Masz fajny, miejski rower? Zostań listonoszem. Opcji jest wiele.

Nie zapomnij też o wyglądzie. Wiem, że ciężko będzie Ci usunąć tatuaż z szyi oraz tunel w uchu. W takiej sytuacji golf i czapka może zdziałać cuda. Pamiętaj, że menelska stylówa, dalej pozostaje menelską stylówą. Zastanów się też, czy kolejny tatuaż na ręce dalej będzie na topie za 5 lat. Pamiętacie pamiętne tatuaże u dziewczyn tuż nad pupką? Albo wszelkie tribale na ramieniu? No właśnie… Co do zarostu. To kwestia sporna… Ogarnięta broda jest w porządku. Jednak pretensjonalny wąsik, nie dość, że wpłynie negatywnie na twoje zatrudnienie to przyczyni się do nieustanego „wpierd…” przez mało tolerancyjną, łysą grupę społeczną – dresów.

Pewnie zauważyliście, że powyższe rady dotyczą facetów. A co z dziewczynami? Jest jedna rada. Znajdźcie sobie ogarniętego chłopa, albo ogarnijcie swojego obecnego. A wszystko będzie cacy.

Mam nadzieje, że po powyższych wskazówkach Wasza egzystencja będzie chociaż o ciut lepsza. Jeżeli ten wpis stanie się drobnym promykiem dla przynajmniej jednego nieogara, poczuje się spełniony. Miłego życia moje hipsterniątka, pamiętajcie, że kiedyś trzeba będzie żyć na poważnie. Może czas zacząć teraz?

 

OFF Festival 2014??

off2014Chyba każdy z nas, muzycznych entuzjastów co roku ma ogromną ilość życzeń koncertowych, które się spełniają albo nie. Oczywiście ta druga opcja jest znacznie częstsza jeżeli ma się szczególne wymagania. Któż z nas nie układał sobie w głowie line-up’u idealnego? Kto z nas nie pisał na forach, shoutboxach popularnych festiwali listy zespołów, które fajnie byłoby zobaczyć? Już za niedługo rozpocznie się kolejna edycja mojego ulubionego i jedynego na który jeżdżę regularnie festiwalu. Mowa oczywiście o OFF Festivalu, którego pomysłodawcą jest Artur Rojek. Jak co roku Rojas poskąpił artystów hip-hopowych, poszukał substytutów grup na czasie i dopełnił line-up legendarnymi wyjadaczami z kręgu post rocka. Jest na co czekać, ale jest i na co narzekać (jak co roku). Dlatego też postanowiłem stworzyć swój własny line-up OFFa 2014! O tak wybiegam w przyszłość. Nie będę ukrywał, że liczę na to, że Rojas przeglądając internety tutaj trafi i chociaż 5 % mojego zestawienia znajdzie się na przyszłorocznym offie.

Rozpiska na trzy dni festiwalu znajduje się poniżej. Na wstępie jeszcze kilka uwag co do spraw formalnych. Po pierwsze zakładam, że scena eksperymentalna i namiotowa będą znacznie większe by mogły pomieścić tej skali artystów, których tam wcisnąłem. Rozpiski zaczynałem od 16:10, przed nimi będą grać debiutanci itd. Aha i ostatni koncert na eksperymentalnej będzie poprzedzony odpowiednią przerwą.

Dzień I:

dzien1Dzień II:

dzien2Dzień III:

dzien3