Muse – Showbiz

muse-showbiznot everyone likes Muse… FUCK THEM!!!

Zgadza się. Muse to band, który nienawidzisz z wielu powodów. Bo tak Borys napisał, bo Bellamy jest zbyt natchniony, bo utwory przepełnione patosem, bo Starlight ma denerwującą melodyjkę, bo mają swoją armię wyznawców. Muse to także band, który kochasz z wielu powodów. Bo Paweuu tak powiedział, bo dają wspaniałe koncerty, bo ich muzyka na Ciebie wpływa, bo sprawiają Ci frajdę, bo mają niezłe solówki itd.

Pomijając tą całą otoczkę trzeba stwierdzić, że udało im się osiągnąć status gwiazdy. W Wielkiej Brytanii uważani za najlepszy zespół w dziejach obok Radiohead, The Beatles, Rolling Stones, Joy Divisiom. Na koncertach zbierają tysiące ludzi, sprzedawalność płyt rośnie, na last.fm Muse w czołówce odsłuchań mimo, że ostatnią płytę wydali 3 lata temu. Anglicy są popularni i być może to najpopularniejszy zespół rockowy XXI wieku, tak jak niegdyś Queen czy Nirvana. Muse to zjawisko.

Jednak jak bym chciał przypomnieć czasy o których sami muzycy chcą zapomnieć. Czasy z XX wieku. Dokładnie z 1999 roku, kiedy Muse debiutował. Wtedy wydali swój pierwszy album zatytułowany Showbiz. Według niektórych najlepszy. Inni sądzą, że najgorszy. Ja sądzę… ani tak, ani tak. Na pewno lepszy niż ostatnie dwie płyty Muse: Black Holes and Revelations i Absolution. Wydaje mi się, że Origin of Symmetry było bardziej przemyślana płytą.

Szczerze powiedziawszy nie kupiłbym w 1999 roku ich płyty. Zespół, który nie tak dawno temu grał gothic metal i nazywał się Rocket Baby Dolls szczerze powiedziawszy nie przyciągnąłby mojej uwagi. Mimo to zespołowi udało się zabłysnąć. Obyło się bez pomocy NME bez której wiele zespołów nie miało by racji bytu.

Skupmy się teraz na samej płycie. Ma fajny początek. Hipnotyzująca partia klawiszowa w Sunburn zniewala. Bellamy poza tym, że naprawiał rury w Teignmouth to także świetnie grał na pianinie. Efekty zauważalne. Muscle Museum to pierwszy utwór z którego emanuje patos. Nazwa piosenki ma wiele wspólnego z nazwą zespołu. W słowniku pomiędzy wyrazami Muscle i Museum znajduje się słowo Muse. Po drodze mamy utwory bardziej energetyczne jak Cave czy Uno w którym Bellamy wykrzykuje: „You could’ve been number one / And you could’ve ruled the whole world / And we could’ve had so much fun / But you blew it away”. Czyżby złamane serduszko panie Bellamy? Są także wzruszające ballady jak Unintented w której Bellamy dalej drąży temat: „You could be my unintended / You could be the one Ill always love”. Showbiz to najbardziej rozbudowany utwór pod względem rytmicznym jak i melodyjnym. Od tego momentu na każdej płycie Brytyjczyków można znaleźć taką perełkę: Citizen Erased, Butterflies and Hurricanes, Knights of Cydonia.

Nie wiem jak wy, ale mi się ta płyta podoba. Szkoda, że sam zespół sam mało nawiązuje do tych czasów. Zamiast tego nagrywa utwory z Skinnerem (ten z The Streets) imitując Linkin Park. Na koncertach także unikają utworów z tej płyty. A szkoda. Jeżeli kojarzysz Muse tylko z ostatnich dwóch płyt to warto byś sprawdził drugie oblicze zespołu. Zanim pojawiły się przeogromne  koncerty i teledyski z helikopterami. Ocena: 8/10.

To może jednak Sunburn? Smacznego!

Pozwól mi wejść / Låt den rätte komma in

let-the-right-one-inHorror to mój ulubiony gatunek filmowy. Jestem fanem tego klasycznego horroru jak na przykład  „Dziecko Rosemary” czy „Egzorcyzmy” jak i tych najnowszych produkcji, które nie zawsze są tak wciągające. Horrory z wampirami to akurat jedne z moich ulubionych. W każdym z nich wampir był przedstawiany jako potwór, którego jedynym celem egzystencji jest konsumpcja ludzkiej krwi.

W Szweckiej produkcji pt. Låt den rätte komma in, czyli Pozwól mi wejść troszeczkę to inaczej wygląda. Lata ’80 w Szwecji. 12-letni Oskar mieszka z matką na obrzeżach Sztokholmu. Chłopak nie ma przyjaciół, jest prześladowany przez rówieśników, jego rodzice są rozwiedzeni z powodu alkoholizmu ojca. Pewnego wieczoru podczas zabawy na osiedlowym placu zabaw Oskar poznaje Eli. 12-letnia dziewczynka, która wraz ze swoim opiekunem niedawno się wprowadziła jest nową sąsiadką Oskara. Z czasem ich przyjaźń przemienia się w coś więcej. Chłopakowi nie przeszkadza nawet fakt, że jego jedyna koleżanka jest… wampirem.

Trzeba zaznaczyć, że ten film z horrorem mało ma do czynienia. Parę scen z krwią i fakt, że jedna z głównych postaci to wampir to za mało by określić Låt den rätte komma in horrorem. Dlatego pokazywanie tego filmu w Halloween w kinach było małym wprowadzeniem w błąd. Bliżej temu filmowi do dramatu z elementami psychologicznymi. Bo historia Oskara i Eli nie przeraża a raczej wzrusza.

Historia znajomości opartej na zrozumieniu, akceptacji oraz przede wszystkim poświęceniu. Tomas Alfredson ukazał w pełni psychologiczny portret dziewczynki wampira. Jako osoby zagubionej, poszukującej szczęścia itd. Poza tym świetne zdjęcia, klimat lat 80, uroki srogiej skandynawskiej zimy. Polecam wszystkim tym, którzy oczekują od kina czegoś więcej niż ganiających za sobą ogłupiałych zombie, tryskającej krwi z każdej części ciała czy niedorozwiniętych nastolatków uciekających przed stworami z kosmosu. Ocena 9/10.

P.S.

Embalmer napisał/a: Remake made in US jest szykowany na 2010.

Skaras napisał/a: Chyba żartujesz Jeśli to prawda to należy tylko współczuć tej „potędze świata” jakimi są Stany.

Animal Collective – Merriweather Post Pavilion

animal-collectiveThe problem: Zanik relacji międzyludzkich, brak poważnych autorytetów, kryzys ekonomiczny, starzejący się Thom Yorke, znikma ilość płyt na 10.0, wysokie ceny płyt, efekt cieplarniany, brak nowego Radiohead, korupcja w środowisku piłkarskim, upadające fora internetowe, spam na Naszej Klasie, niezdrowy tryb życia, choroby cywilizacyjne, szał na emo, brak w TV Drużyny A, broda Jabby, przewlekła kontuzja Nesty, kolejna emisja Tytanica na Polsacie, nowa płyta Bloc Party, inwazja grubych bab na miejscowe dyskonty, głód w Afryce, wpływ telefonów komórkowych na męskie narządy rozrodcze, konflikt izraelsko-palestyński, sesja w lutym, majspejsowa lista hitów na MTV2, żel na włosach Wycia, liczba pijanych kierowców na drogach w okresie 24.12.2008 – 02.01.2009, koniec Świata w 2012, overhype […]

The Solution: Animal Collective

Ocena: 8/10. My Girls.