Tauron Nowa Muzyka Katowice 2025 – Zapowiedź

Wielkimi krokami zbliża się jubileuszowa, XX edycja jednego z najlepszych polskich festiwali muzycznych. Mowa oczywiście o katowickim Tauron Nowa Muzyka Katowice, który rusza już niebawem. Poniżej znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje na temat tego wydarzenia.

Gdzie i Kiedy?

Festiwal odbywa się w katowickiej Strefie Kultury. To teren między ul. Olimpijską, ul. Góreckiego, al. Roździeńskiego i Parkiem Boguckim. Data imprezy to: 19-22 czerwca.

Kto zagra?

Głównymi headlinerami wydarzenia są: TV On The Radio oraz Underworld. Pierwsi z nich to nowojorski indie rockowy, który powraca po dłuższej przerwie. Ich albumy „Return To The Cookie Mountain” czy też „Dear Science” to już klasyki gatunki. Co prawda ich ostatni album ukazał się w 2014 roku, ale warto będzie przypomnieć sobie tą energię i dźwięki. Drugi headliner to z kolei legenda techno. Brytyjski duet Underworld powstał w 1987 roku i ma na koncie sporo porządnej, elektronicznej muzyki. Najbardziej ikoniczny jest utwór: „Born Slippy Nuxx„, który został wykorzystany w filmie „Trainspotting„. Zespół miał już wystapić na Tauron Nowa Muzyka Katowice w 2020 roku, jednak ze względu na pandemię do wydarzenia nie doszło. Tym razem chłopaki pojawią się w stolicy Górnego Śląska na stówę! Co poza tym? Dla fanów alternatywnego grania nie lada gratką będzie występ CoCoRosie. Indie-popowy duet stworzony przez siostry Sierra Rose „Rosie” oraz Bianca Leilani „Coco” Casady właśnie wypuścił swój najnowszy album „Little Death Wishes„. Dla wszystkich spragnionych dobrej, elektronicznej muzyki warto odnotować nazwy: urodzony we Włoszech a mieszkający w Berlinie Marco Shuttle, poruszająca się w downbeatowych i slowhouse’owych klimatach Gina Sabatini czy też pochodzący z Detroit legendarny Jeff Mills. Z kolei jeżeli lubicie poza muzyką także cieszyć oczy show to Mermaid Chunky to wybór dla was. Scenę hip-hopową w tym roku reprezentuje pochodzący z Kenii KABEAUSHÉ. Polska reprezentująca także wygląda obiecująco: wystąpi raper asthma, dobrze znani tauronowej widoni Fisz Emade Tworzywo, Piernikowski, Julia Rover, Oxford Drama czy też Zamilska. Pełna lista artystów jest tutaj.

W jakiej cenie bilety?

W chwili obecnej koszt karnetu dwudniowego to 575 zł, trzydniowe już są wyprzedane. Bilet jednodniowy to koszt 361,50 zł.

Pozostałe informacje?

Wszystkiego się dowiecie na stronie imprezy: http://www.festiwalnowamuzyka.pl/

It’s the season of change – recenzja „Pink Elephant” Arcade Fire

W jednym z utworów z najnowszej płyty kanadyjskiej grupy Arcade Fire pt. „The Year of Snake” Régine Chassagne śpiewa ” It’s the season of change / And if you you feel strange / It’s probably good„. Po takim stwierdzeniu, można by przypuszczać, że w twórczości Arcade Fire faktycznie nastała wielka zmiana, z którą ciężko się oswoić słuchaczowi. Niestety po bliższym poznaniu tego 42-minutowego materiału nie zauważyłem, żadnej wielkiej odmiany. Poza tym, że jest tutaj niemiłosiernie nudno w porównaniu do pierwszych płyty grupy.

W końcu zespół grający alternatywny rock miał mocne wejście do świata muzyki. Recenzentów oraz słuchaczy zachwycili po raz pierwszy za sprawą „Arcade Fire EP” wydaną w 2003 roku. Pełny debiut „Funeral” ukazał się w 2004 roku i jest to wciąż opus magnum Kanadyjczyków. Aczkolwiek późniejsze albumy były równie wyśmienite. Wydany w 2007 roku „Neon Biblie” a także „The Suburbs” z 2010 wciąż goszczą często w moich słuchawkach. „Reflektor” a także „Everything Now” nie były może popisem ich umiejętności, ale trzymały wciąż dobry poziom. Ostatni ich krążek „WE” ukazał się trzy lata temu. Do tej pory wydali siedem długograjów, a dlaczego najnowszych „Pink Elephant” mnie nie zachwycił? O tym poniżej.

Kanadyjczycy dość sprawnie próbują nas oszukać, że oto mamy do czynienia z WIELKĄ PŁYTĄ. Całość zaczyna się od tajemniczego „Open Your Heart or Die Trying„, które stara się wprowadzić pompatyczny nastrój. Następnie przechodzimy do singli: „Pink Elephant” oraz „Year of the Snake„. Jednak nie są to tak mocne pozycje jak chociażby „Wake Up„, „Reflektor” czy też „Ready To Start„. Nieco nadzieje rozbudza „Circle of Trust„, który ma całkiem przyjemne wstawki gitarowe oraz nawiązuje tanecznym klimatem do „Everything Now„. Podobne uczucia towarzyszyły mi przy słuchaniu „Alien Nation„. Najlepszym na płycie utworem moim zdaniem jest „Ride or Die„, który znowu każe nam wybierać pomiędzy działaniem a śmiercią. Co w zasadzie jest śmieszne, bo ja tylko chciałem poczuć dawnego ducha płyty „Funeral” a nie od razu umierać. Nie teraz. I w tym momencie w zasadzie kończy się dobry moment płyty, bo następne utwory jak i kończący całość „Stuck in my Head” pokazują, że dawnego Arcade Fire tak na prawdę już nie ma.

Być może wyczerpała się pewna formuła, bo to co kiedyś się sprawdzało, dziś zupełnie zawodzi. Duet wokalno-małżeński Win Butler – Régine Chassagne już tak nie chwyta za serce, a w zasadzie nie wywołuje żadnych emocji. Z założenia momenty na płycie, które miały być podniosłe i epickie, są po prostu nudne. A muzyczne eksperymenty tutaj nie zostały stwierdzone. Grupa żongluje w ostatnim czasie producentami, szukając dla siebie drogi a w zasadzie najlepiej grali w czasach, kiedy byli sobie sami sterem, żeglarzem i okrętem. Za mało odkrywczy by słuchali ich fani alternatywy, za nudni na pop. Szkoda. Ocena: 4/10.

Ocena: 2 na 5.

CARBON Silesia Festival 2025 – Zapowiedź

Już za niecały miesiąc odbędzie się kolejna edycja CARBON Silesia Festival. Miałem okazję brać udział w zeszłorocznej edycji (Moje wrażenia możecie sprawdzić TUTAJ) i z czystym sumieniem polecam przybyć do Sztolni Królowa Luiza w dniach 13-14 czerwca. Poniżej wrzucam garść informacji o tegorocznej edycji Carbona.

Gdzie i kiedy?

Standardowo festiwal odbędzie się w samym czarnym sercu Górnego Śląska, czyli Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu w dniach 13-14 czerwca. Miejsce to ma niesamowity, industrialny klimat, który idealnie komponuje się z muzyką, którą można usłyszeć ze scen Carbona.

Kto wystąpi?

Głównymymi headlinerami tegorocznej edycji festiwalu są Rudimental oraz The Blaze. Pierwsi to brytyjskie trio, które występuje na klubowych scenach od 2009 roku. Wykonują Drum N Bass, Jungle oraz House. Mają na koncie kilka radiowych hitów, na pewno słyszeliście takie utwory jak: „These Days„, „Waiting All Night„, „Alibi” czy też „Feel The Love„. Miałem okazję ich zobaczyć na SnowFest Festival w zeszłym roku, zabawa była przednia. Z kolei francuski duet The Blaze, był headlinerem zeszłorocznego OFF Festivalu. Niestety nie miałem okazję ich wtedy usłyszeć, dlatego cieszę się niezmiernie, że będzie okazja sprawdzić ich muzyczne umiejętności w Zabrzu. Bracia Alric poruszają się w klimatach french house’u, ambientu oraz muzyki dance. W dorobku mają dwa albumy, z czego ostatni „Jungle” ukazał się dwa lata temu.

Niezwykle ciekawie zapowiada się występ niemieckiego DJa Romana Flügela. 55-letni DJ na scenie klubowej jest już od lat 90. Przesłuchałem kilka jego utworów w tym: „Wilkie„, „Parade D’Amour” czy też „Eternal” i pierwsze co mi się rzuciło to fakt, że świetnie odnajduje się w retro klimatach, wzorując się takimi mistrzami jak m.in. Kraftwerk. La Fleur to z kolei damska reprezentantka muzyki klubowej. Szwedka dobrze się odnajduje w housie i muzyce elektronicznej, czego doskonałym przykładem jest jej zeszłoroczny album „Vasen”. Przed wybraniem się do Zabrze, warto bliżej poznać twórczość Dam Swindle. Holnderski Duet, składający się z Larsa Dalesa i Maartena Smeetsa to przede wszystkim połączenie deep house, disco, funku oraz soulu. Poza tym na tegorocznym Carbonie wystąpią: Cinthie, Coco Bryce, Decius czy też Henrik Schwarz.

Po raz kolejny ciekawie zapowiada się rodzima reprezentacja na Carbonie. Poza dobrze znanymi już Rysami, Noviką czy też Last Robots Zabrze odwiedzi Baasch, Duszne Granie, Omson, Lulu Malina, Ola Teks, Virtual Geisha czy też Pysch.

Koszt biletu?

W chwili obecnej są sprzedawane karnety dwudniowe LAST CALL w cenie 349 zł. Dostępne są również bilety jednodniowe w cenie 194,99 zł.

Pozostałe informacje?

Wszystko znajdziecie na stronie http://www.carbonfestival.pl