10 najlepszych thrillerów trzymających w napięciu, których jeszcze nie widziałeś

Moja żona lubi oglądać thrillery. Najlepiej te psychologiczne, zagadkowe, trzymające w napięciu do końca. W związku z tym przed każdym wspólnym seansem przeglądam prawie cały internet by znaleźć kolejny, godny uwagi film. Listę tą tworzę z dedykacją dla wszystkich podobnych do mnie poszukiwaczy filmów z tego gatunku.

mystic-river-2003-14-gRzeka Tajemnic / Mystic River (2003, reż. Clint Eastwood). Na pierwszy rzut polecam adaptację powieści Dennisa Lehane’a. Flim Clinta Eastwooda opowiada historię trójki przyjaciół z robotniczej dzielnicy w Bostonie. Pewnego dnia jeden z przyjaciół zostaje porwany, co powoduje, że przyjacielska więź zostaje zerwana na długie lata. Losy trójki przyjaciół z dzieciństwa ponownie się zbiegną, gdy córka jednego z nich zostanie zamordowana. „Rzekę Tajemnic” warto zobaczyć, gdyż Clint Eastwood wzniósł się tutaj na wyżyny swoich reżyserskich umiejętności. Wodzi nas za nos, daje do myślenia, porusza i intryguje. Mimo, że akcja toczy się powoli to na tym filmie nie da się zasnąć.

oldboy2003Oldboy (2003, reż. Chan Woon Park). Dae-Su zostaje porwany i zamknięty w pokoju na 15 lat. W końcu nieznani sprawcy wypuszczają go. Bohater postanawia się zemścić, nie zdaje sobie jednak sprawy, że to dopiero początek jego koszmaru. Film ten polecam głównie ze względu na zakończenie. Uwierzcie mi, że nie jesteście w stanie przewidzieć jak skończy się ta historia. Jeszcze chyba żaden film mnie tak nie zaskoczył jak ten!

i-saw-the-devil-2010Ujrzałem Diabła / Akmareul Boatda (2010, reż. Jee Woon-Kim). Kolejna azjatycka pozycja z motywem zemsty. Młody agent postanawia na własną rękę pomścić śmierć swojej narzeczonej. Oprawce odnajduje szybko, jednak zemsta jakiej dokonuje jest skomplikowana i niejednorazowa. Z czasem sytuacja wymyka się z rąk młodego bohatera. Jee Woon-Kim pokazuje, że można zrobić film o zemście w zupełnie inny sposób. Przeważnie mściciel przez cały film poszukuje swojego wroga by mu dokopać. Tutaj główny bohater przez większość filmu mu dokopuje po trochu. Warto zobaczyć, bo spełniona zemsta nie jest do końca pewna.

a-horibble-way-to-dieNaprawdę Straszna Śmierć / A Horrible Way to Die (2010, reż. Adam Wingard). Tytuł może być mylący, ale bez obaw. Nie jest to slasher w stylu „Piły” czy też „Hostelu„. Widziałem wiele filmów o seryjnych mordercach. Jedne lepsze, inne gorsze. Obraz Adama Wingarda zaliczam zdecydowanie do pierwszej grupy. Fabuła opowiada dwie historię. Pierwsza z nich to życie zbiegłego z więzienia seryjnego mordercy Garricka Turrella, druga natomiast to obraz Sary, członkini klubu AA. Oczywiście obie historie z czasem się zbiegną i pokażą nam, że w życiu nic nie jest albo czarne, albo białe. Jeżeli szukacie oryginalności w tematyce seryjnych zabójców, to ją tu znajdziecie.

tell-no-oneNie Mów Nikomu / Ne le dis à personne (2006, reż. Gauillaume Canet). Harlan Coben to pisarz, który wybił się na pisaniu tajemniczych i wciągających kryminałów. Nie czytałem jego żadnej książki, jednak z sprawdzonych opinii wiem, że koleś jest mistrzem w intrygowaniu czytelnika. Dlatego też dziwi fakt, że jego książki nie doczekały się ekranizacji. Poza jedną – „Nie Mów Nikomu„, którą w dodatku nakręcili Francuzi. Co mogę powiedzieć? Intryga zawarta w tej historii i sposób jej przekazania jest tak spektakularna, że aż ciężko uwierzyć, że nikt z Hollywood nie zabrał się na poważnie za twórczość pisarza. Zdecydowanie warto zobaczyć ten film, albo przynajmniej przeczytać książkę.

deliverance11Uwolnienie / Deliverance (1972, reż. John Boorman). Uwolnienie to perełka kina lat 70 i jeden z tych filmów, które trzeba obejrzeć dwa razy aby pojąć. Przedstawia historię czwórki kolegów, którzy wybrali się w amerykańskie odludzie na spływ kajakowy. Niestety spotkanie z „tubylcami” nie zakończy się dobrze dla żadnej ze stron.  Szczerze powiedziawszy to film ten jest bardziej survival horrorem, niż typowym thirllerem z zagadką. Jednak napięcie jest do samego końca, dlatego nie mogłem go sobie odpuścić. Poza tym młody John Voigt daje radę.

la-cera-ocultaLa Cara Oculta (2011, reż. Andres Baiz). Lubicie kolumbijskie kino? Jeżeli nie, to zobaczcie film Andresa Baiza. „La Cara Oculta” to historia młodego dyrygenta, który otrzymuje ofertę pracy w Bogocie, stolicy Kolumbii. Przeprowadza się tam ze swoją dziewczyną, która po czasie znika i zostawia jedynie pożegnalny film w kamerze. Adrian po pewnym czasie poznaje nową dziewczynę – Fabianę. Wkrótce odkrywa ona, że w domu dzieją się dziwne rzeczy i z całą pewnością nie jest to sprawka duchów. „La Cara Oculta” to nie wybitne kino, a całkiem sprawny i trzymający w napięciu thriller. Film nie posiada polskiego tytuły, dlatego istnieje duża szansa, że jeszcze go nie widzieliście. Pozycja od Baiza to całkiem dobre rozwiązanie na niezobowiązujący wieczór filmowy.

the-guestGość / The Guest (2014, reż. Adam Wingard). Kolejny w tym zestawieniu film Adama Wingarda. Fabuła wygląda tak: David, zwolniony ze służby żołnierz odwiedza rodzinę zmarłego kolegi z wojska. Zostaje tam na parę nocy, jednak wraz z jego przybyciem w miasteczku dojdzie do tajemniczych morderstw. Fabuła może nie jest najmocniejszą stroną tego filmu, jednak warto go zobaczyć dla samej sfery wizualnej. Wrócimy ponownie do lat 80. czyli ulubionej w ostatnim czasie epoki dla filmowców z Hollywood. Nastrojowy klimat, świetna muzyka i wspaniałe zdjęcia sprawiają, że film ogląda się lekko i przyjemnie.

duze-zle-wilkiDuże Złe Wilki / Big Bad Wolves (2013, reż. Aharon Keshale, Navot Papushado). Jedyna na mojej liście Izraelska propozycja. W pewnym miasteczku dochodzi do brutalnych morderstw dzieci. Policja podejrzewa lokalnego nauczyciela Drora, jednak nie posiada niezbitych dowodów. Prowadzący policjant Miki postanawia na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość nauczycielowi i sprawić by się przyznał. Przeszkadza mu w tym ojciec jednej z ofiar, który ma swój własny plan. Jak to się zakończy i kto jest winien morderstw? Zobaczcie koniecznie. Pomimo tego, że podobne historie mieliśmy w innych filmach np. „Labiryncie„, to „Duże Złe Wilki” są filmem wartym zobaczenia. Chociażby dla komicznych scen spotkań Żyda z Palestyńczykiem.

od-slow-do-smierciOd Słów Do Śmierci / Palabras encadenadas (2003, reż. Laura Mana). Od razu zaznaczę, że w tym filmie nie ma zbyt dużo akcji. Praktycznie cały film rozgrywa się w jednym pomieszczeniu i opiera się na dialogach uwięzionej Laury i jej oprawcy Ramona. Mężczyzna twierdzi, że jest seryjnym mordercą i ma na to dowody. Jego ofiara nie jest jednak przypadkowa, gdyż Laura to jego była żona. Na początku wszystko wydaje się oczywiste, jednak im dłużej oglądamy film to tym więcej pojawia się wątpliwości. Kto jest prawdziwą ofiarą, a kto oprawcą? Trzeba koniecznie zobaczyć.

 

Październikowe propozycje filmowe

Na październik przygotowałem specjalnie dla Was trzy ciekawe propozycje filmowe. Tym razem wszystkie trzy filmy są z 2010 roku. Pierwszy z nich zabierze nas w okres dziewiętnastowiecznych Stanów Zjednoczonych tuż po wojnie domowej. Drugi obraz to historia seryjnego mordercy i jego dziewczyny, przedstawiona w ciekawy sposób. Ostatni film to mieszanka thilleru i horroru nawiązująca do klasyki kina.

Spisek / The Conspirator (2010). Film „Spisek” wyreżyserowany przez Roberta Redforda to historia wojskowego procesu spiskowców, którzy dokonali zamachu na prezydenta USA Abrahama Lincolna. Młody prawnik Frederick Aiken zostaje przydzielony do obrony jedynej kobiety w gronie podejrzanych – Mary Surratt. Początkowo nie widzi w tym najmniejszego sensu, jednak z biegiem rozprawy zdaje sobie sprawę o możliwej niewinności swojej klientki. Muszę przyznać, że jest to dość dobrze i precyzyjnie zrealizowany filmy. „Spisek” w bardzo realistyczny sposób pokazuje Stany Zjednoczone tamtego okresu. Wojna secesyjna już się zakończyła, jednak społeczeństwo wciąż było podzielone na północ i południe. Konfederaci nie mogli się pogodzić ze swoją porażką, dochodziło do napięć czego skutkiem była także śmierć prezydenta Lincolna. Sam proces również nie był „czysty”. Młody prawnik w którego rolę wcielił się James McAvoy przekonał się o tym, że w całym procesie nie chodzi o dojście do prawdy i wymierzenie sprawiedliwości. Chodziło o zemstę i zaspokojenie potrzeby obywateli by winni zostali ukarani. Lubię kino polityczne tego typu, film na pewien sposób jest mocno podobny do dzieła Olivera Stone’a „JFK”. Również mamy do czynienia z bezsilnością jednostki wobec całego systemu. Te dwa filmy pokazują jak działa „amerykański system” w warunkach skrajnie nietypowych. Poza tym nie jest to jedyny wymiar tego filmu. Ciekawie została przedstawiona przemiana głównego bohatera, który z czasem wyłamuje się i zaczyna bronić Mary Surratt tak jakby była jego matką. Jeżeli lubicie filmy, których większość akcji dzieje się na sali rozpraw oraz chcecie dowiedzieć się więcej o tamtym „czarnym” okresie USA to zdecydowanie polecam. Ocena: 7/10.

Film ten będziecie mogli zobaczyć już 5 października na antenie Canal Plus.

Naprawdę straszna śmierć / A Horrible Way To Die (2010). Wydawać by się mogło, że temat seryjnego mordercy w kinie został tak samo wyeksploatowany jak tematyka filmów o zombie. „A Horrible Way To Die” udowadnia, że tak nie jest. Film opowiada historię Sary, która próbuje ułożyć swoje życie na nowo po tym jak odkryła mroczną prawdę o swoim chłopaku Garricku, który okazał się okrutnym seryjnym mordercą. Sarah popada w alkoholizm a z nałogu pomagają jej wyjść wizyty w klubie AA. Poznaje ona tam Kevina, któremu podoba się Sarah. Jednak dawne demony znowu powracają, gdyż Garrick uciekł z więzienia. Opis może brzmi banalnie, ale sam film taki nie jest. To mocno ambitne i nietypowe dzieło, jedno z lepszych jakie widziałem w tym roku. Co na to się składa? Po pierwsze niesamowita historia, której zakończenie zaskoczy każdego. Po drugie świetna praca kamer. Nie widzimy wszystkiego, wielu rzeczy musimy się domyślać, dane jest nam zobaczyć tylko skrawek sytuacji, postaci. Nie ma tutaj za dużo krwi, mimo, że ofiar Garricka było wiele. Reżyser Adam Wingard rewelacyjnie ukrywa niski budżet filmu oraz amatorskie i mniej profesjonalne aspekty kinowego rzemiosła.  Poza tym na uwagę zasługuje sposób prowadzenia narracji. Sceny aktualnej akcji mieszają się z retrospekcjami. Często dane sceny widzimy od końca, czyli od jego skutku. Tego typu narracja zmusza do wysiłku intelektualnego, dlatego ten film zdecydowanie nie jest dla każdego (pokazuje to ocena na filmweb). No, ale przecież czytelnicy Paweuu Alternativ to bystrzaki, dlatego serdecznie wam polecam ten film na któryś październikowy wieczór. Ocena: 9/10.

Diabeł / Devil (2010). Już sam tytuł tego filmu wskazuje z czym będziemy mieli do czynienia. Piątka przypadkowych ludzi zostaje uwięziona w zepsutej windzie. Są to nowo przyjęty ochroniarz, starsza kobieta, były żołnierz, cwaniaczek i młoda, atrakcyjna kobieta. Z początku wydaje się, że sytuacja zostanie szybko opanowana, jednak obsługa biurowca nie potrafi poradzić sobie z tą nie typową usterką. Pasażerowie windy zaczynają się niepokoić. Dramaturgii dodaje fakt, że po odcięciu światła z windy młoda kobieta zostaje ranna w plecy. Wszyscy zaczynają o to podejrzewać cwaniaczka, jednak gdy drugi raz gaśnie światło sprzedawca materaców leży na podłodze martwy. Do akcji zostaje wezwany detektyw Bowden, który sam nie dawno przeżył dramat, gdyż stracił żonę i dziecko. Muszę przyznać, że mocno wciągnął mnie ten film. Nie jest to typowy horror. Akcja sprowadza się do jednego wieżowca i zepsutej windy. Skromna ilość bohaterów pozwala na dokładny zarys psychologiczny każdej postaci. Okazuje się, że nie są to jednak przypadkowe osoby. Każda z nich ma „coś” na sumieniu, czego skutkiem będzie bliższe spotkanie z diabłem. Można ten film odnieść do sfer religijnych, kwestii wiary, sumienia i morlaności. Jednak ja bym upatrywał w tym filmie czegoś innego. W świetle ostatnich wydarzeń, kryzysu itd można rozpatrywać „Diabła” pod wieloma społeczno-politycznymi wymiarami. Sam diabeł jest tutaj postacią drugoplanową. Na koniec dodam jeszcze na zachętę, że bracia Dowdle wykonali kapitalną robotę. Film jest klimatyczny a atmosfera osaczenia, napięcia powoduje, że sami zaczynamy czuć duszność tej zamkniętej widny. Ocena: 7/10.