SnowFest 2023 – Relacja

W dniach 3-4 marzec miałem przyjemność brać udział w SnowFest 2023, który odbywał się jak co roku w Szczyrku. Była to jubileuszowa, bo 10 edycja imprezy. W dodatku nałożyła się na 50-lecie miasta Szczyrk, co zostało uczczone tortem i góralskimi przyśpiewkami. A jak wyglądał sam festiwal i co udało mi się zobaczyć? O tym poniżej w szybkiej relacji z festiwalu.

I dzień

Festiwal rozpocząłem od występu rapera Asthmy na scenie głównej, która się znajduje w amfiteatrze. Można powiedzieć, że był to występ lokalnego artysty, gdyż raper pochodzi z pobliskiej Bielska-Białej. Znając album „Manifest” wiedziałem czego będzie można się spodziewać. Nie zabrakło utworów: „duchowa rewolucja„, „Shut the fuck up” czy też „the system is falling„. W dodatku raper z Bielska zaprezentował nowe utwory z nadchodzącej, nowej płyty. Wspomagany o żywy zespół składający się z perkusji i gitary basowej zaprezentował całkiem interesujący występ oparty o hip-hopowe brzmienie i punkową energie. Trochę skojarzył mi się z bardziej popularnym Zdechłym Osą, który w zasadzie działa na podobnych zasadach (rap plus punk, antysystemowa post-protestowa tematyka utworów). Nie zabrakło oczywiście wspólnego jarania skręta i krytykowania obecnej władzy.

Pomiędzy występami na scenie głównej, na skoczni narciarskiej Skalite odbywał się konkurs snowboard. I tutaj muszę przyznać, że był to ciekawy i oryginalny element festiwalu. Połączenie muzyki i sportu, zwłaszcza tak widowiskowego, to świetny pomysł na zimową imprezę. W konkursie brały udział zawodniczki jak i zawodnicy, którzy popisywali się trickami na snowboardzie. Oczywiście nie wszystkie zawsze wychodziły, ale była to dla mnie totalnie nowość. Nie jestem entuzjastą zimowych sportów, a tego typu zawody znam tylko z telewizji (i to wyłącznie podczas Igrzysk) jednak zobaczenie tego sportu na żywo miało sporo uroku i ciekawych wrażeń, które były idealną odskocznią od muzyki.

Kolejny występ na scenie głównej to dobrze mi już znani Fisz Emade Tworzywo. Braci Waglewskich widziałem już na żywo kilkukrotnie podczas Taurona czy też Off Festiwalu. Występ na SnowFest upływał pod znakiem ich ostatniego albumu „Ballady i Protesty„. Nie zabrakło jednak i starszych utworów takich jak np. „Telefon” czy też „Jestem w Niebie„. Jak przystało na ich zespół, zaprezentowali dość udany i poprawny występ, który mógł się podobać. Dla mnie jednak był to po prostu kolejny koncert artysty, którego nie koniecznie słucham za często i niekoniecznie chciałem ponownie zobaczyć.

Oczywiście pomiędzy koncertami na scenie głównej i zawodami na skoczni wędrowałem na poszczególne sceny dj-skie. A tych było sporo, mimo, że nie za dużej wielkości. Tego dnia można było pobawić się przy muzyce granej przez m.in. Dj Felipe, SPOX, DJ Noz i wielu innych. W dodatku to był także idealny sposób na zagrzanie wymarzniętych kości, gdyż pomimo zimowego ubioru temperatura w granicach zera sprawiała małe problemy. Ostatni występ na scenie głównej tego dnia to Grubson. Delikatnie mówiąc nie jestem fanem reagge, ani łączenia tego gatunku z hip-hopem. Dlatego też Grubson, mimo, faktu swojej popularności i wydawania płyty dla mikołowskiego MaxFloRec nie należy do grona moich ulubionych raperów. Postanowiłem jednak dać mu szansę i sprawdzić go na żywo. Niestety po odsłuchaniu kilku utworów postanowiłem odpuścić. To totalnie nie mój rap. Na koniec zaliczyłem jeszcze występ Ros Addiction & MC Conrad na Snowtent. Jednak mróz, zmęczenie i dość daleka droga do domu zmusiły mnie do wcześniejszego niż zwykle opuszczenia imprezy.

II Dzień

O ile pierwszy dzień imprezy upływał w rytmach rapu, tak drugi był już spod znaku muzyki klubowej. Ponownie rozpocząłem SnowFest od sceny głównej. Tym razem były to RYSY, które muszę przyznać najbardziej oczekiwałem spośród całego zestawu festiwalu. Jestem fanem albumu „4GET” oraz ich najnowszych utworów, dlatego też sporo się spodziewałem po tym występie. I może też dlatego czułem lekki niedosyt. Duet Wojciech Urbański – Łukasz Stachurko ograniczył kontakt z widownia do absolutnego minimum oraz odgrywał utwory bez wokali. Oczywiście nie oczekiwałem by z nimi na scenie znaleźli się Michał Anioł czy też Justyna Święs. Jednak gdzieś tam liczyłem, że takie utwory jak chociażby „88” usłyszymy z wokalem. W ogóle zabrakło mi w ich repertuarze moich ulubionych piosenek ze „Starlink” czy też „4GET” na czele. I o ile był to dobry, taneczny występ to liczyłem na ciut więcej.

Tego dnia na skoczni Skalite deski snowboardowe zostały zastąpione przez narty. Formuła pozostała jednak ta sama. Zjazd z góry, najazd na wyskoczenie, triki, lądowanie. Było efektownie i widowiskowo jak dzień wcześniej. Ja jednak wcześniej postanowiłem się rozgrzać na najbardziej tanecznej scenie całego festiwalu jaką była Scena Jelenia. Za konsoletą Krzysztof Polak a na głośnikach szlagiery od „Pump It UP” Danzela po „Satisfaction” Benny Benassi. Tego samego dnia na tej scenie ogromny młyn robiła ekipa Janusz Walczak x FLAME oraz TRUANT, którzy skupili się na nowoczesnych rapsach spod znaku Young Leosi i wszechobecnego auto-tune’a.

Na Scenie Głównej tego dnia grał Bass Astral. Z racji tego, że widziałem go nie dawno podczas Carbon Festival to nie dałem mu się wykazać na dłużej. Remiks coveru „Smells Like Teen Spirit” Nirvany wydawał mi się już aż nadto emocjonujący. Nie wiązałem wielkich nadziei z główną gwiazdą całej imprezy, czyli Pendulum. Pamiętam, że w czasach gdy oglądałem namiętnie angielskie MTV2 z rockową muzyką to ich utwory nie był całkiem w moim klimacie. Jednak DJ set i to w dodatku na żywo był zupełnie innym wrażeniem. Ognisty (i to dosłownie) Drum N Bass w wykonaniu Pendulum przypominał duch The Prodigy (Nie zabrakło mixu „Smack My Bitch Up”). Mimo, że tempreatura oscylowała w graniach zera a z nieba prószył delikatny śnieg to atmosfera była gorąca! Imprezę zakończyłem ponownie w Snowtent, gdzie mocno klimatyczny set odegrała An On Bast.

Podsumowując, wyjazd do Szczyrku na SnowFest oceniam mocno pozytywnie. Był to mój pierwszy festiwal zimą (Już teraz wiem, że ciepłe skarpety i odzież termiczna jest mile widziana) oraz pierwszy kontakt na żywo ze sportami zimowymi. Impreza pod skocznią Skalite ma niesamowity i niepodważalny klimat, w dodatku serwuje znacznie więcej atrakcji niż sama muzyka. Myślę, że warto tutaj być i sam ponownie wróciłbym tutaj w przyszłym roku.

SnowFest 2023 – Zapowiedź

Niespełna miesiąc dzieli nas od największego muzycznego święta w samym środku zimy, a mianowicie od jubileuszowej X. edycji jedynego i niepowtarzalnego festiwalu SnowFest 2023. To wydarzenie obowiązkowe dla osób, którym obce jest pojęcie „zimowego snu”, a także tych, którzy kochają się bawić – nie bacząc na porę roku, pogodę czy panujące za oknem warunki atmosferyczne.

Do obecnego line-upu dołączają Digitalism – czyli duet, który jak żaden inny potrafi zadbać o energię na parkiecie. Tak brzmiałby Daft Punk gdyby w składzie miał jeszcze perkusistę” – mówiło się o Digitalism tuż po premierze ich pierwszych singli i koncertów. Poza legendarnymi autorami „Pogo” w Szczyrku pojawi się także nasz największy towar eksportowy – Catz `n Dogz. Trudno było wyobrazić sobie jubileuszową edycję SnowFest bez nich, zwłaszcza, że świętują okrągłe 20 lat obecności na elektronicznej scenie! Pojawi się również znany szczyrkowskiej publiczności, jeden z pierwszych brytyjskich MC na światowej scenie – MC Conrad, który już we wczesnych latach 90. skutecznie i konsekwentnie promował muzykę podziemia z pogranicza hip-hopu i electro. Stały bywalec najważniejszych klubów na świecie oraz festiwalowych scen, gdzie uchodzi za niekwestionowaną ikonę drum’n’bassu podczas SnowFest pojawi się z polskim pionierem tego gatunku oraz rezydentem festiwalu – Ros Addiction. Powyższe festiwalowe nazwiska dopełnią inni rezydenci festiwalu oraz jedni z najdłużej działających na scenie projektów elektronicznych – Last Robots: iRobot i Bert. Połamane dźwięki zaserwują także bezkompromisowi CLS & Wax, czyli polski duet, którego muzykę w swoich setach bardzo często grywają takie gwiazdy gatunku jak Grooverider czy LTJ Bukem. O oprawę audiowizualną oraz odpowiednio wysokie doznania wizualne zadbają Visualism – wznoszący od lat sztukę wizualną na najwyższy stopień podium oraz jakości.

Na festiwalu pojawi się także wcześniej ogłoszony i wzmiankowany m.in. legendarny Dimension, uwielbiani w kraju nad Wisłą – Fisz Emade Tworzywo, zaskakujący Bass Astral, wszechstronna An On Bast oraz liryczny mistrz asthma. Nie zabraknie również szefa Metalheadz i uosobienia muzyki bassowej – Goldiego, który wystąpi z jednym z najprężniej rozwijających się autorów tekstów na bristolskiej scenie muzycznej – Medic MC, wielbiony przez SnowFestową publiczność pół-człowiek, pół-raper – Grubson, unikatowy projekt Rysy oraz powracających po latach do występowania na festiwalowych scenach – Pendulum.

Największe święto muzyki i sportu zbliża się wielkimi krokami, więc nie czekajcie dłużej i zacznijcie planować już teraz czas na początku marca 2023 roku, gdyż bilety z pierwszych pul wyprzedały się przed czasem (dostępna jest obecnie limitowana pula karnetów Regular). Warto rozejrzeć się także za noclegiem, gdyż baza hotelowa na miejscu posiada swoje ograniczenia, zaś zainteresowanie festiwalem z roku na rok przechodzi najśmielsze oczekiwania. Organizatorzy zachęcają do regularnego śledzenia komunikatów na kanałach social media, gdyż w związku z X. edycją festiwalu szykują wiele atrakcji dla uczestników tego wyjątkowego wydarzenia.

Więcej szczegółów znajdziecie na stronie: www.snowfest.pl

Bilety na SnowFest Festival 2022 do nabycia na snowfest.pl, going.pl, empik.pl oraz w salonach EMPiK.

Tauron Nowa Muzyka Katowice 2022 – Zapowiedź

W dniach 21-24 lipca 2022 w Katowicach odbędzie się kolejna edycja festiwalu Tauron Nowa Muzyka. Do line-upu wydarzenia dołączyli nowi artyści, którymi są: The Cinematic Orchestra, Scream oraz Tymek/Urbański. Co więcej w Katowickiej Strefie Kultury pojawią się także: Moderat, Anna Calvi, Ralph Kaminski, Fisz Emade Tworzywo, Rad Axes, Donatto Dozzy, Trupa Trupa, Wczasy, Hoda, Zdechły Osa, Andy Scott, Szczyl, Shards, The Bug feat Flowden i wielu innych.

Miałem okazję do tej pory brać udział w czterech edycjach festiwalu Tauron Nowa Muzyka Katowice i za każdym razem było to wspaniałe muzyczne wydarzenie. Jeżeli poszukujecie zabawy na wysokim poziomie w industrialnym klimacie to jest to festiwal dla Was.

Więcej informacji o imprezie znajdziecie tutaj: www.festiwalnowamuzyka.pl