Playlist: 10 piosenek na urodzinową imprezę

larry-fillmer-birthday-1955W dniu dzisiejszym Paweuu Alternativ Blog obchodzi swoje 8 urodziny! Gdyby blog ten był dzieckiem to za parę tygodni szedłby do Pierwszej Komunii. Przez te 8 lat wiele się wydarzyło. Zarówno na blogu, jak i moim życiu. Zapraszałem artystów do tworzenia podsumowań całorocznych, brałem udział w konkursie Blog Roku organizowanym przez Onet, relacjonowałem najważniejsze polskie festiwale a także współpracowałem z Canal Plus Film. Gdy zaczynałem tworzyć ten blog byłem licealistą, dziś już jestem po studiach i pracuję. Czuć tą zmianę w tworzonych przeze mnie tekstach. Wydaje mi się, że z każdym rokiem tworzenie tego miejsca szło mi coraz sprawniej. Przyznaję, że w ostatnim czasie trochę zaniedbałem blog. Mam jednak nadzieję, że jeszcze będziecie odwiedzać Paweuu Alternativ a ja będę tworzył ciekawe teksty. A na dziś mam specjalną playlistę urodzinową. Posłuchajcie i świętujcie 8 gyburstag Paweuu.

 

Wugazi – 13 Chambers

Lata 90 dały muzyce całkiem spory kawałek świetnej muzyki i rewelacyjnych artystów. Jednak co się stanie gdy połączymy niektórych z nich?

Album „13 Chambers” jest odpowiedzią na te pytanie. Cecil Otter oraz Swiss Andy postanowili stworzyć mash-up dwóch legendarnych bandów: Fugazi (jeden z najistotniejszych zespołów gitarowych wczesnych lat 90) oraz Wu-Tang Clan (zachwycałem się nimi przy okazji tworzenia listy 10 najlepszych płyt hip-hopowych). W ten sposób powstał Wugazi. Mix tych dwóch artystów dał rewelacyjne efekty. Album „13 Chambers„, którego nazwa jest grą słów (Połączenie dwóch najważniejszych płyt obu ekip „13 Songs „plus „36 Chambers„) jest nie lada gratką dla każdego fana muzyki.

Po pierwsze łączenie rockowych podkładów do hip-hopowej nawijki najlepiej się sprawdza przy tworzeniu mash-up’ów. A wymieszanie świetnych rockowych brzmień gitary i perkusji Fugazi do rapu takich hip-hopowych tuzów jak Reakwon, Ghostface Killah, RZA, GZA czy też Ol’ Dirty Bastard dało nadspodziewane efekty. Czuć w tym energię oraz klimat lat ’90. Oczywiście piosenki te idealnie się sprawdzają teraz i nie są tylko pokarmem dla entuzjastów dekady Nirvany itp.

Po drugie sprawny montaż samych mash-up’ów. Duże brawa za pomysłowość i twórczość w wykonaniu. Same melodie Fugazi i Wu-Tang Clan nie obroniłyby się gdyby nie właściwe połączenie tych dwóch zespołów. Dzięki temu otrzymaliśmy hicior w postaci „Sleep Rules Everything Around Me”, który wyraźnie wybija się ponad resztę utworów. Jednak nie oznacza to, że reszta pozycji to zwyczajne zapchajdziury. Całość zasługuję na solidną siódemkę i żałować można tylko, że raczej nie zobaczymy takiej kombinacji na żywo. Ocena: 7/10.

posłuchaj