OFF Festival 2025 – Zapowiedź

Tradycyjnie już w pierwszy weekend sierpnia w katowickiej Dolinie Trzech Stawów odbędzie się kolejna, XIX edycja legendarnego już OFF Festivalu. Miałem okazję brać już w dziesięciu edycjach tej muzycznej imprezy, dzięki temu wiem jak wspaniałym doświadczeniem jest obecność na OFFie. Sprawdźmy jak zapowiada się tegoroczna edycja.

Gdzie i kiedy?

Tak jak wspomniałem we wstępie, OFF odbędzie się w katowickiej Dolinie Trzech Stawów w dniach 1-3 sierpnia. Ten, kto był w stolicy Górnego Śląska to wie, jak wiele zieleni jest w tym kojarzonym głównie z ciężkim przemysłem mieście. Dolina Trzech Stawów w sąsiedztwie lotniska Muchowiec jest właśnie taką zieloną oazą, która idealnie pasuje dla tego typu imprezy.

Kto zagra?

Główni headlinerzy to Fontaines D.C., James Blake oraz Kraftwerk. Stałym czytelnikom bloga i fanom muzyki niezależnej tych nazwisk nie trzeba przedstawiać. Pierwsi z nich to pochodzący z Dublina zespół grający w klimatach post-punku, shoegaze i indie-rocka. Irlandczycy mają na koncie cztery, dobrze przyjęte albumy. Ostatni z nich „Romance” określiłem najlepszym w minionym roku. Jednak trzy wcześniejsze, zwłaszcza „Skinty Fia” to pozycje wybitne. Świetna energia, doskonałe wyczucie panujących trendów, odważne łączenie gatunków to wszystko powoduje, że dla tego zespołu warto pojawić się w Katowicach. Co prawda grali już kiedyś na OFF Festivalu, jednak byli wtedy jeszcze przed oficjalnym debiutem. Jamek Blake to z kolei człowiek orkiestra. Zajmuje się zarówno produkowaniem, jak i graniem i śpiewaniem. Reprezentant tak zwanego post-dubstepu, jednak w jego muzyce możemy odnaleźć znacznie więcej. Na koncie ma sześć, równie dobrych albumów, z czego ostatni „Playing Robots into Heaven” ukazał się dwa lata temu. Ostatnim headlinerem jest legenda muzyki elektronicznej – Kraftwerk. Miałem okazję być na ich koncercie podczas 14 edycji TNMK i uwierzcie, że dla samego spektaklu audiowizualnego warto!

Z pozostałych nazw uwagę zwraca obecność zeszłorocznego odkrycia indie-rockowego Nilufer Yanya. Ta urodzona w Wielkiej Brytanii muzyczka o korzeniach tureckich ma na koncie trzy pełne albumy, z czego ostatni „My Method Actor” to jedno z najlepszych wydawnictw minionego roku. Innym, głośnym odkryciem minionego roku są irlandzcy raperzy z Kneecap. Ich album „Fine Art” namieszał na wyspiarskich listach sprzedaży, ale to nie jedyny powód dla, którego było o nich głośno. W kinach pojawił się także film  „Kneecap. Hiphopowa rewolucja, w którym poza członkami zespołu zagrali m.in. Michael Fassbender, Josie Walker czy też Simone Kirby. Warto także nadmienić ich świetny singiel „Better Way to Live„, w kórym śpiewa Grian Chatten z Fontaines D.C. Poza tym warto zwrócić uwagę na hajpowanego przez serwis Pitchfork – MJ Lenderman, pochodzącego z Gambii rapera Pa Salieu czy też duet Snow Strippers.

Wyjątkowo mocno zapowiada się polska reprezentacja. Szczególnie głośno jest o powrocie do koncertowania zespołu Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach, który wystąpi pierwszy raz na OFFie. Wyczekiwałem tego koncertu w moim regionie, dlatego cieszy podwójnie powrót Zagana i spółki. Co więcej, w końcu będzie mozna sprawdzić na żywo duet AlaZaStary, składający się z Alicji Boratyn (ex Blog 27) oraz Jakuby Sikory (Crab Invasion). Poza tym wystąpią mi.n. IGNACY, Hania Derej, Ania Szlagowska oraz ruskie kotki. Będzie także sporo jazzu, z takimi zespołami jak Kosmonauci, deux lynx czy też Raphael Rogiński.

W jakiej cenie bilety?

W chwili obecnej trzydniowy karnet to koszt 734 zł, bilet jednodniowy to z kolei wydatek rzędu 399 zł.

Pozostałe informacje?

Wszelkie informacje znajdziecie na stronie http://www.off-festival.pl

Porcja polskich artystów na OFF Festiwalu, powrót Kombajnu Do Zbierania Kur Po Wioskach na Górny Śląsk

Jak pewnie zauważyliście, w ostatnim czasie trąbie bez przerwy o jednym zespole. Tak, chodzi o Kombajn Do Zbierania Ku Po Wioskach. No, ale jak tego nie robić jak jest się tak gigantycznym fanem jak ja? Zwłaszcza kiedy zespół powrócił po 12 latach na scenę, miałem okazje sprawdzić ich formę w Łodzi i pisałem o tym w poprzednim poście TUTAJ. Dziś ponownie wracam do polskiego indie rockowego zespołu z Świebodzina, gdyż właśnie ogłoszono ich występ na OFF Festiwalu. Chciałoby się rzec, NARESZCIE! Gdyż Zagański i spółka mieli okazje grać na różnorakich polskich festiwalach, jednak katowicki OFF nigdy ich nie zapraszał. Aż do dzisiaj! Co prawda w Łodzi chłopaki coś napominali o OFFie, jednak teraz zostało to już potwierdzone oficjalnie!

To jednak nie koniec dobrych wieści od katowickiego OFFA. Na festiwalu pojawią się także inne ciekawe polskie projekty takie jak m.in. zespół Ciśnienie, które określa się rodzimym Swans. Ciekaw czy ich też trzeba będzie wyganiać ze sceny? Z kolei Willa Kosmos przeniesie nas o dwie dekady wstecz do początkowych lat 2000 za sprawą łączenia punku i rapu. Warszawskie Metro to z kolei kolesie zasłuchani w zachodnim indie rocku, próbujący dodać do swojej muzyki nieco przebojowości. Poza nimi na Offie wystapią także: The Cassino, Hesoyam oraz Męty.

Cały line-up do zobaczenia na stronie TUTAJ.

Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach – Łódź, 12.04.2025

Ponad 12 lat. Tyle czekałem by ponownie zobaczyć Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach na żywo. Ostatni raz grupa z Świebodzina koncertowała w 2013 roku, a ja miałem okazję być na ich koncercie w Bytomiu (o którym pisałem TUTAJ). Gdy pod koniec minionego roku grupa ogłosiła pierwszy od ponad dekady koncert w Gorzowie Wielkopolskim, bilety wyprzedały się w mgnieniu oka. Dlatego potrzebna była kolejna data koncertu. Zainteresowanie tematem było tak wielkie, że kolejne ogłaszane koncerty nie miały problemów z wyprzedaniem. Zespół wciąż nie ogłosił żadnego występu na Górnym Śląsku, dlatego wraz z ekipą Paweuu Alternativ Blog postanowiliśmy się wybrać do Łodzi.

Stolica województwa łódzkiego wypiękniała w ostatnim czasie. Zwłaszcza okolice słynnej ul. Piotrkowskiej, gdzie grupa KDZKPW miała dać swój występ. W klubie UV, zebrała się znaczna grupa fanów Zagana i spółki. Niestety nie doczekaliśmy się występu supportu Niedźwiedzi i Kotów. Nie mniej oczekiwanie do koncertu umilała nam próba jakiegoś lokalnego zespołu, który przygrywał na poddaszu w budynku obok muzykę spod gatunku jazzu i funku.

W końcu, z lekkim poślizgiem pojawili się oni. W odświeżonym składzie (ze starej gwardii został wokalista Marcin Zagański oraz gitarzysta Paweł Koprowski) rozpoczęli swój występ od „Waniliowego Nieba„. To chyba najlepszy wybór na opener, który towarzyszy im na każdym koncercie. W tym momencie publika zgromadzona w klubie UV zrozumiała, że oni wciąż mają to COŚ. Niestety, zespół nie nagrał nowego materiału od wydania płyty „Karmelki i Gruz” w 2011 roku. Dlatego też koncertowa setlista składa się z najlepszych utworów z „Ósmego Piętra„, „Lewej Strony Literki M” oraz małej garstki piosenek z ostatniej płyty. Jednak, po tak długiej przerwie ogromną frajdą było usłyszeć ponownie ten materiał. W końcu to muzyka mojej młodości. Zasłuchiwałem się w czasach licealnych w debiutanckiej płycie, jak i w „Lewej Stronie Literki M„. Będąc na studiach pokochałem również „Karmelki i Gruz” jak i osobny materiał nagrany jako Materac. Dlatego dużo frajdy sprawiło usłyszenie takich piosenek jak: „Planety i Liście„, „Warszawa„, „Połączenia” czy też „Uczucia„. Dobrze było także usłyszeć kilka nieoczywistych wyborów jakimi byli granie na dokładkę: „Chłopcy z Dynamitu” jak i „Śnieżka”. Poza tym odegrany „Milion” jak i „Dubrownik” przypomniał mi ile w tych utworach tkwi energii i emocji.

Czy mogło być lepiej tego wieczoru? Chyba nie. Zespół w dobrej koncertowej formie grał moje ulubione piosenki (Chyba niczego mi nie brakowało, może poza większą reprezentacją „Karmelków…”), publika nie przypadkowa (Większość znała te piosenki, a praktycznie wszystkim bardzo się podobało). Po koncercie była jeszcze krótka chwila na wspólne zdjęcie i małą pogawędkę ze zespołem. Mam nadzieje, że pojawicie się Panowie wkrótce na klubowym koncercie na Górnym Śląsku, tutaj także macie liczną grupę fanów! No i mam nadzieje, że ta trasa przerodzi się w nowy materiał. Wciąż macie wiele do powiedzenia, a w zasadzie do zaśpiewania!