Swego czasu grudniową tradycją tego bloga było tworzenie świątecznych zestawów piosenek, których nie usłyszycie w radiu pomiędzy „Last Christmas” Wham i „All I Need For Christmas Is You” Mariah Carey. Postanowiłem powrócić do tego pomysłu i stworzyć nową, krótką listę 7 indie utworów specjalnie na tegoroczne Święta Bożego Narodzenia
Sufjan Stevens – Lonely Man of Winter. Sufjan Stevens na dobrą sprawę mógłby zmienić swój pseudonim artystyczny na Mr. Christmas Indie Songs Maker. Autor „Illinois” ma na swoim koncie wiele świątecznych utworów i kompilacji a utwór „Lonely Man of Winter” to kolejny świąteczny smaczek w jego stylu. Sporo tutaj smuteczków, ale też ile uroku i klimatu. Muzyka Stevensa w Święta jest dla mnie tak samo ważna jak choinka i prezenty.
Fleet Foxes – White Winter Hymnal. Z serii „stare, ale jare”. Święta bez śniegu, to tak jak świąteczna playlista bez Fleet Foxes. Świetny utwór, który podbił moje serce już w 2008 roku. Najlepsze jest to, że wciąż mam te same skojarzenia przy słuchaniu tego utworu.
Julian Casablancas – I Wish It Christmas Today. By rozruszać towarzystwo podczas świątecznej imprezki najlepszym wyborem będzie utwór wokalisty The Strokes. Stary dobry indie rock ’00 w wydaniu świątecznym też potrafi zaczarować. Julian co prawda dalej nie umie za bardzo śpiewać, ale jemu chyba jesteśmy wybaczyć, prawda?
Phoenix – Alone On Christmas Day. Wiem, że temat samotności w Święta jest często powielany przez różnorakich artystów. Ba, rzec by można, że został wyczerpany przez filmy z serii Kevin Sam w Domu. No, ale co zrobić skoro to tak wyjątkowy czas, że nikt nie chce być sam? Francuzi z Phoenix urzekli ponownie. A tak na poważnie, to 90 % roboty robi niezniszczalny Bill Murray!
The Flaming Lips – A Change At Christmas (Say It Isn’t So). Wayne Coyne i spółka również mają na koncie parę świątecznych utworów, zatem wiedzą dobrze jak się w tą grę gra. Tym razem wokalista przybiera pozę połączenia Bono i Bowiego i przy akompaniamencie rozbudowanych syntezatorów robi nam święta już od 2011 roku.
Marika Hackman – Driving Under Stars. Dream-pop na święta? Przecież ja to kupuje w pełni. Pani Hackman urzeka swoim znudzonym głosem, jednak to te gitarowe wstawki w stylu Maca DeMarco najbardziej mnie przyciągają. Cudny utwór.
Slow Club – Christmas (Baby Please Come Home). Niezniszczalna świąteczna piosenka, która ma już wiele ciekawych wykonań (Między innymi od Death Cab For Cutie). Brytyjski duet z Sheffield też dał radę i ta interpretacja również trafiła w mój gust. Mocny głos wokalistki świetnie się tu komponuje z indie rockowym, brytyjskim pazurem.




