Ojciec Chrzestny

Ojciec Chrzestny (The Goodfather) to jeden z najbardziej znanych w dziejach kina film sensacyjny. Wyreżyserował go nie kto inny jak Francis Ford Coppola.

Film mimo, że powstał w 1972 roku, czyli grubo ponad 30 lat temu to cieszy nadal się ogromnym zainteresowaniem. Ojciec Chrzestny to dość długi film po trwający 175 minut, ale wciągający niezwykle interesującą fabułą. W Filmie zagrali między innymi tacy aktorzy jak: Marlon Brando, AL Pacino, Robert Duvall, Diane Keaton czy też Taila Shire.

Film opowiada historie rodziny Calreone. Don Vito Carleone (Marlon Brando) imigrant z Sycylii rządzi połową Nowego Jorku. Jego niezbyt legalny biznes zajmujący się alkoholem i hazardem wzniósł go na szczyt. Gdy pojawia się oferta wejścia w handel narkotykami odmawia kierując się wartościami rodzinnymi. Dochodzi do zamachu. Po jego śmierci Vita Carleone do rządów dochodzi jego syn Michael (Al Pacino). Michael, który na początku nie chciał mieć nic wspólnego z mafijnymi porachunkami z czasem staje się nieugiętym szefem i pozbywa się konkurencji.

Na co warto zwrócić szczególną uwagę? Przede wszystkim na świetne kreacje aktorskie Marlona Brando oraz Ala Pacino. Marlon Brando, który dostał Oscara za tą rolę dodał do kreacji Don Vito trochę człowieczeństwa dzięki czemu wzbudził pozytywne a nie negatywne nastawienie publiczności. Nikt nie widział w nim zbrodniarza tylko ojca czule dbającego o swoją rodzinę. Poza tym film jest pełen zwrotów akcji oraz propaguje wartości rodzinne. Warto dodać, że cała fabuła filmu jest oparta na książce Mario Puzo.

Warto ten film zobaczyć. Z pewnością stratą czasu nie będzie gdy się poświęci 3 godziny temu filmowi. Ocena: 10/10

Cool Kids of Death

Cool Kids of Death zadebiutował mocnym uderzeniem. Zespół znany w całej Polsce dzięki kontrowersyjnym tekstom piosenek nie przestaje tworzyć i obiecuje jeszcze w tym roku wydać nowy album.

Do tej pory Cool Kids of Death wydali trzy mocne albumy. Pierwszy został wydany rok po powstaniu zespołu, dokładnie w 2002 roku. Następny album o tytule Cool Kid of Death 2 w 2003 roku. Na następny album fani musieli czekać aż trzy lata, ale warto było bo 2006 to moim zdaniem ich najlepszy album, bo może mniej krzykliwy a ja jestem za stary na te buntownicze hasła? W końcu muzycy przecież wyznają powiedzenie: „grunt to bunt” i z pewnością trafiają do wielu młodych słuchaczy. By zwiększyć zasięg młodzieży do, których chcą przemawiać nagrali nawet jedną piosenkę z polskim raperem Vieniem – Hardkor.

Mnie osobiście najbardziej nurtuje skład grupy. To nie są zwykli ludzie, którzy razem grają dla pieniędzy. To artyści. Krzysztof Ostrowski to grafik, projektant mody, twórca teledysków, rysownik komiksów a zarazem wokalista grupy punk-rockowej! Jakub Wandachowicz – filozof, felietonista oraz basista. Felieton „Generacja Nic” to jego dzieło. Marcin Kowalski – producent muzyczny grający na gitarze. Jacek Frąś -znany i szanowany rysownik komiksów a także perkusista C.K.O.D. oraz Kamil Łazikowski (klawiszowiec) i Wojciech Michalec (gitarzysta) to pełny skład zespołu pochodzącego z Łodzi.

Muzyka C.K.O.D. to połączenie alternatywnego rocka z punk rockiem, jednak ciężko w 100% być pewnym co ci kolesie z Łodzi grają tak na prawdę. Na pewno warto posłuchać ich muzyki, młodszej generacji na pewno przypadnie do gustu, natomiast trochę starszym słuchaczom mogłoby także się spodobać i mogli by sobie przypomnieć swoje lata młodości.

Mocną stroną zespołu są ich teksty, które są nadzwyczaj trafne. Większość tekstów pisze Kuba Wandachowicz. Takie piosenki jak: 100 lat, Hej Chłopcze, Jedz Sól, Megapixel, dwadzieścia kilka lat oraz specjalnie dla tv to prawdziwe majstersztyki muzyczne pod względem tekstów oraz prawdziwego buntowniczego brzmienia.

Jak już wspominałem wyżej zespół ma zamiar jeszcze w tym roku wydać czwarty album. Na pewno fani się nie zawiodą.

The Arcade Fire – Funeral

Spotkać tak piękną płytę w brzmieniu to rzadkość. Arcade Fire zadebiutowało mocnym a raczej wspaniałym uderzeniem dźwięku. Mowa o płycie Funeral.

Nazwa Funeral – czyli pogrzeb nie jest odzwierciedleniem zawartości albumu. Nie jest to brzdąkanie idealnie pasujące do uroczystości pogrzebowych. Zatem o co chodziło Kanadyjskiemu objawieniu alternatywnego rocka? Można się tylko domyślać.

Zespół składający się z siedmiu osób nagrał bardzo ciekawy album. Bogata warstwa muzyczna. Oprócz typowo rockowych instrumentów są także skrzypce, dzwoneczki i inne cymbałki. Dalej wspaniały wokal Win’a Butlera. Motyw przewodni płyty to śmierć toteż tutaj możemy się dopatrywać związków z nieco pretensjonalną nazwą płyty.

Całość się zaczyna od psychodelicznego utwory (z resztą, który utwór na tej płycie nie jest psychodeliczny?) Tunnels. Najlepsza piosenka to Power Out. Mnóstwo skrzypiec, cymbałków, prosta perkusja oraz wycia wokalisty dodają utworowi szczególnego uroku. Warte uwagi są także trzy inne single z płyty: Rebellion (Lies), Wake Up, Crown of Love. Mi osobiście mocno podoba się ostatni utwór na płycie. Zaczyna się nie pozornie a kończy naprawdę mocnym brzmieniem i z pięknym wokalem. Mowa oczywiście o In the Back Seat.

Płyta warta posłuchania. Na pewno nie jest dołująca, ale i też nie wesoła. Z resztą ile w końcu można słuchać „muzyki wprawiającą nas w dobry nastrój” w wykonaniu Dody i innych podrzędnych wokalistek. Ocena dla Funeral to 9.