Paweuu Playlist wrzesień

Dzieci idą do szkoły, studenci kończą wakacje na zmywaku w maku a Paweuu nawija o trzech kawałkach zasłyszanych we wrześniu. Yo.

Mark Ronson & The Bussiness Intl – The Bike song. Może pogoda nie rozpieszcza uroczymi, słonecznymi i jeszcze ostatnimi ciepłymi dniami na przejażdżkę rowerem, ale można przynajmniej w deszczowy już jesienny dzień posłuchać dzwonka rowerowego zapodanego przez jednego z najbardziej płodnych w dobre, popowe kawałki Marka Ronsona. Zdecydowanie Mark Ronson potrafi wyprodukować dobry, popowy kawałek, który rozchmurzy najbardziej zatwardziałych malkontentów dissujących pogodę roku pańskiego 2010. A kawałek jest fajny. Na wokalu koleś z The View i szczerze powiedziawszy nie sądziłem, że temu smarkaczowi uda się kiedyś zaśpiewać w fajnej piosence i co najważniejsze fajnie zaśpiewać. Widać, że został wykrzesany z niego potencjał. Może ze swoją „indje bandą” nie nagra w życiu niczego co by się choć trochę zbliżyło do The Bike song ale już na jakiś featuringach może błyszczeć. Poza tym mamy murzyna wyrywającego niewiasty na swój rower. Walcie na rowery.

posłuchaj

The Count and Sinden feat. Mystery Jets – After Dark. To chyba najbardziej spóźniony kawałek tych wakacji. Balansujący gdzieś pomiędzy ciepłą Majorką a zdjęciem z Teneryfy mojego licealnego kumpla. Mystery Jets są znani z dobrych singli. Zdążyli już zabłysnąć w moich głośnikach kawałkami Young Love z Laurą Marling czy też opowieścią o uczuciu do sąsiadki w utworze Two Doors Down. Teraz wraz z Count & Sinden, który wg porycsa bazują na czwórkowych ocenach stworzyli hit na miarę wakacji 2010 i z pewnością czołówka w zestawieniu singli się szykuje. Może już nie na da się do słuchania na hamaku, ale będzie przy czym tańcować na podświetlanym parkiecie. Świetny syntezator wiedzie jedną z głównych ról w tym spektaklu muzycznym. Poza tym lekki refren, gdzieś tam łaskoczący basik. Całość tworzy ciepły klimat i świetnie się tego słucha. Teledysk zabawny, nawiązanie do wszelakich programów typu Just dance widoczne na pierwszy rzut oka.

posłuchaj

Lukatricks – Mówią o mnie w mieście. Nawet przez moment myślałem o przesłuchaniu całego czarnego złota. Spoko kawałek. Nie jestem zbytnim fanem polskiego hiphopu, poza paroma wykonawcami raczej nie śledzę losów mc z rodzimego kraju. A mówią o mnie w mieście zebrał całkiem fajną pakę z Fokusem, Abradabem, Tedem i Gano. Na dżemowskim refrenie nawija Gutek. I generalnie jest spoko, bez raczej większych lotów, za parę dni nie będziemy pamiętali o nim mimo to warto sprawdzić co mówią o chłopakach ze śląska.

posłuchaj

Wavves – King of The Beach

Jeszcze rok temu w rozsypce a teraz zamykają usta krytykom najnowszym krążkiem. Nikt się chyba tego nie spodziewał. Bo King of Beach to zbiór 12 świetnych, melodyjnych piosenek gdzie gitara wywołuje słońce w najbardziej zachmurzone dni. Przy tej płycie czuje się powiew morskiej bryzy w dupiate dni, już sam tytułowy King of Beach daje nam to mocno odczuć. Słuchając tej płyty możecie się poczuć jak:

ocena: 7/10

posłuchajcie

Interpol – Interpol

Czwarty album nowojorskiej grupy Interpol o tejże samej nazwie, czyli po prostu Interpol nie wprowadza tylu nowych emocji co pierwsze, legendarne już niemal krążki Turn on Bright Lights oraz Antics. Grupa ewidentnie na równi pochyłej. Słabe wydawnictwa i odejście basisty mogą zwiastować większą płodność wydawniczą Juliana Plentiego. A co o nowej płycie?

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew

Ocena: 3/10. nie koniecznie musicie słuchać.