Już za niecały miesiąc kolejna edycja legendarnego już OFF Festivalu. Ja osobiście nie wezmę w nim udziału, ale zachęcam Was byście zwrócili uwagę na to muzyczne wydarzenie. Najważniejsze informacje na temat Offa poniżej.
Gdzie i kiedy?
Standardowo miejsce to katowicka Dolina Trzech Stawów, a czas to pierwszy weekend sierpnia (5-7.08).
Kto zagra?
Główni headlinerzy to Iggy Pop i Metronomy, których już mieliśmy okazję widzieć podczas Offa oraz Ride, który gra swoje opus magnum, czyli płytę „Nowhere„. Poza tym zagra Mura Masa, którego wielbię od chwili, gdy go usłyszałem na Tauronie Nowa Muzyka. Ciekawie zapowiadają się koncerty grup: Bikini Kill, Dry Cleaning, Yard Act, Natalie Bergman czy też Ghetts.
Biało-czerwoną flagę reprezentować będą m.in raper Bedoes, Dziarma, Ćpaj Stajl, Bałtyk czy też WaluśKraksaKryzys, którzy będą odgrywać swoją płytę „MiłyMłodyCzłowiek„. Dużym wydarzeniem będzie koncert legendy polskiego popu Papa Dance, który zagra płytę „Poniżej Krytyki„. Pełna lista wykonawców na stronie wydarzenia.
Jak zwykle, co roku postanawiam sobie, bardziej angażować się w twórczość na moim blogu. Wiąże się to przede wszystkim z nie ignorowaniem próśb o recenzje od zespołów. A tych jest całkiem sporo. Jednak wiecie jak to jest. Człowiek pracuje, buduje dom, ogarnia różne tematy. A jak znajdzie już wolną chwilę by napisać coś na blogu, to stara się nadrabiać grubsze tematy wydawnicze aniżeli recenzje od małych i mniej małych kapel z Polski. Jednak uświadomiłem sobie jedną rzecz, która zmusiła mnie do większego zaangażowania. To właśnie dzięki takim reckom jest jeszcze wiara w sens prowadzenia tego bloga. No bo bądźmy szczerzy, kto tam jeszcze czyta w ogóle jakieś recenzje? To nie rok 2006. Opinie, polecenia czy też wynajdywanie nowych zespołów przejęły algorytmy portali streamingowych. Jednym słowem pracę recenzentów takich jak ja wyparły roboty, niczym maszyny zastąpiły pracowników fabryki. Jednak jest nadzieja w rodzaj ludzki tak jak w filmie „Matrix”. No bo roboty jednak nie mają „odczuć” i póki co nie pójdą za mnie na koncert danego artysty. Nie uchwycą ducha muzyki. Narzekałem, że muzyczna blogosfera umiera, ale po prawdzie sam w pewnym stopniu się do tego przyczyniałem. Dlatego dziś wskakuje ponownie do ruchu oporu i biorę się za słuchanie i pisanie. Chociaż jak pisał słusznie pewnego razu TrzySzóstki, jest to praca tylko dla satysfakcji (No bo nie za pieniądze) to mam nadzieję, że ten wpis da po trochu każdej ze stron nieco pozytywnych odczuć.
I w tym miejscu pojawia się zespół Przepych. Wrocławskie trio pisze o sobie samo tak: „Przepych zgłębia granice własnych ograniczeń manualnych ograniczając technikę do minimum, formę zaś do koniecznego maksimum. Z pomocą możliwie najskromniejszych środków stawia na maksymalizm ekspresji. W toku pracy zespołowej kompozycje poddawane są nieustannej próbie dialogu na rzecz przetrwania w nich pierwiastka ludzkiego. Czasem wygrywa krew i pot, czasem myśl i umiar”. Brzmi ciekawie prawda? W skład grupy wchodzą: Łukasz Plata, Jakub Majchrzak i Ewa Głowacka czyli członkowie formacji Kurws, Ukryte Zalety Systemu (UZS), Norymberga, Pustostany i innych. W 2019 roku zadebiutowali albumem: „Regresarabas„, jednak na dobrą sprawę pierwszy raz usłyszałem ich parę dni temu za sprawą albumu „i inne zabawne rzeczy„.
Drugi longplay Przepychu „i inne zabawne rzeczy” to dziewięć utworów krążących wokół Jazz Punku i Post Punku. Chociaż sama grupa opisuje się szerzej, bo zasadne jest odnaleźć tutaj także elementu No Wave, Art Punku czy też Funk Punku. Jednak to tylko łatki,a energia tej płyty jest tak do prawdy nie do opisania. Strasznie szaleńczy to album. Przesłuchiwanie tego materiału to jak pijacki maraton po barach. W każdym coś się dzieje ciekawego, z tym, że po wejściu do każdego, zapominamy co robiliśmy w poprzednim. Oczywiście w pozytywnym sensie, bo każdy utwór nas zaskakuje. Dzięki bogatemu doświadczeniu muzycznemu członków grupy czujemy, że nie obcujemy z żółtodziobami tylko ludźmi, którzy szukają czegoś nowego w muzyce. I chyba to znajdują, bo „i inne zabawne rzeczy” to w gruncie rzeczy wciągająca rzecz. Z chęcią przekonałbym się jak całość brzmi na żywo, także mam nadzieje, że spotkamy się wkrótce na jakimś letnim festiwalu albo klubie. Ocena: 6/10. A premiera płyty już niebawem, bo 28 czerwca. Także wypatrujcie informacji, bo warto sprawdzić.
Sorry, że większość wpisu zamiast o muzyce było jakiś blogerskich smętach/przemyśleniach, ale pamiętam jak kiedyś pewien znany bloger muzyczny pisał recenzje pierwszej płyty Trupa Trupa. Strasznie zgnoił chłopaków, że mu męczyli bułe o recenzje. Jakieś 90% recenzji to jakieś krytyczne wywody: porównał ich do gówna, wyśmiał nazwę, dał beznadziejną ocenę. Dziś tego bloga nie ma, a o Trupa Trupie czytam na Pitchforku. Także tego, trzymajcie się tam w tym Wrocławiu i dajcie znać innym fajnym zespołom, że tutaj jeszcze piszą recenzje polskich bandów.
W dniach 21-24 lipca 2022 w Katowicach odbędzie się kolejna edycja festiwalu Tauron Nowa Muzyka. Do line-upu wydarzenia dołączyli nowi artyści, którymi są: The Cinematic Orchestra, Scream oraz Tymek/Urbański. Co więcej w Katowickiej Strefie Kultury pojawią się także: Moderat, Anna Calvi, Ralph Kaminski, Fisz Emade Tworzywo, Rad Axes, Donatto Dozzy, Trupa Trupa, Wczasy, Hoda, Zdechły Osa, Andy Scott, Szczyl, Shards, The Bug feat Flowden i wielu innych.
Miałem okazję do tej pory brać udział w czterech edycjach festiwalu Tauron Nowa Muzyka Katowice i za każdym razem było to wspaniałe muzyczne wydarzenie. Jeżeli poszukujecie zabawy na wysokim poziomie w industrialnym klimacie to jest to festiwal dla Was.