Thom Yorke – The Eraser

Witam w nowym roku. Wznawiając pisanie recenzji zacznę w tym roku pisząc o wykonawcach z górnej półki. Pierwszym takim wykonawcom będzie mój dobry znajomy z MySpace – Thom Yorke.

W roku 2006 fani Radiohead oczekiwali nowej płyty grupy. Zamiast tego doczekali się zupełnie czegoś innego. Była to solowa płyta wokalisty Radiohead pt. The Eraser. Niektórzy się ucieszyli, niektórzy zawiedli, ale wszyscy musieli przyznać, że dobrze mu to wychodzi. Można było się przestraszyć, że skoro płyta odnosi sukces to Thom odejdzie z Radiohead. Jednak nic z tego bo rok później Yorke wraca z In Rainbows tym razem jako Radiohead. Wybiegając poza temat to u nas istnieje podobny przypadek w postaci Artura Rojka.

Wracając do The Eraser. Jeśli ktoś zna Thoma to dobrze wie, że angielski geniusz muzyczny zawsze był zainteresowany muzyką elektroniczną. I The Eraser nie odbiega od zainteresowań Yorke’a. Włączając płytę już na początku usłyszymy klawisze. Przez całą płytę przebiegną nam najróżniejsze elektroniczne dźwięki. Zdarzają się jakieś dziwaczne odgłosy, melodyjki jak z gry na pegazusa itd. Cały Yorke.

Wisienką na całej kompozycji jest charyzmatyczny i nieco psychodeliczny wokal Thoma. Momentami jest niepokojący. Dla fanów Yorke’a ta płyta to nie lada kąsek dobrej i wciągającej muzyki. Dla tych co niekoniecznie lubią Radiohead i samego Yorke’a ta płyta może być ciężka do przełknięcia. Ale ten blog to miejsce tylko dla fanów Radiohead.

Ostrzegam, że płyta nie jest łatwa w odbiorze. Nie jest tak, że po pierwszym przesłuchaniu zakochamy sie od razu w tych kompozycjach. Miłość przyjdzie z czasem a jak nie to zawsze można wrócić do słuchania starszych kawałków Radiohead (Creep). Bo Solowy projekt Yorke’a mimo, że jest to electronic/ experminental/ alternative/ indie/ pop (Tagi Last.fm) to nie wpada w ucho od razu tak jak słynny Creep.

Kończąc już te moje nic nie warte wywody powiem tylko tyle, że płyta jest fajna i można se posłuchać. Ocena: 7/10.

Klaxons – Myths of the Near Future.

Myths of the Near Future to debiutancki krążek angielskiej grupy – Klaxons, czyli zespołu, który można obwołać odkryciem roku, jednak przynajmniej raz na dwa tygodnie w Anglii pojawia się zespół, który zasługuje na takie miano.

Debiutancka płyta zespołu Klaxons to zestawienie jedenastu wybitnych utworów. Zespół postanowił nawiązać do muzyki z lat 80 i wyszło muzykom z zespołu to na dobre. W efekcie otrzymujemy jedenaście gorących utworów, które zachęcają do tańca i szybko wpadają w ucho. Cała kompozycja zaczyna się od „Two Receivers”. Później przechodzimy do Atlantis to Interzone, które ma wiele wspólnego z muzyką elektroniczną. Kolejny utwór to Golden Skans czyli największy hit grupy. To dzięki tej piosence tak na prawdę zaistnieli. Warte uwagi są także inne single z płyty takie jak: „Gravity’s Rainbow”, „Magick” oraz „It’s not over yet”. Album kończy „Four Horsemen of 2012”.

Trzeba przyznać, że płyta jest ciekawa a zespół miał świetny pomysł ją nagrywając. Piosenki melodyjne i wpadające w ucho. Dużo elektroniki, ale nie brak także rockowej nuty. Moja ocena dla płyty to 8 w tradycyjnej już skali od 1 do 10.

Zaczyna się!

Tak jest, zaczyna się. W dniu dzisiejszym rusza nowy Blog o nazwie Paweuu Alternativ Blog, czyli Alternatywny Blog pewnego Geniusza. Autorem jest światowej sławy: poeta, geniusz, inteligent, kibic, entuzjasta muzyki oraz filozof Paweuu.
Paweuu tworzył wcześniej kilka Blogów i Forum, jednak w związku z brakiem zainteresowania oraz pewnymi skandalami Paweuu musiał zakończyć swoją ekscentryczną działalność. Później zajął się działalnością na stronie poświęconej AC Milan (www.acmilansite.net), jednak strona po półrocznym istnieniu niestety upadła. Paweuu znalazł później zatrudnienie na stronie acmilan.pl.

Trzeci już Blog w mojej karierze będzie poświęcony głównie Alternatywie. Znajdzie się tu miejsce zarówno dla dobrej muzyki, genialnym filmom oraz sportowi. Na sam początek oddaje wam do przeczytania w dziale Artykuły Historie AC Milan, którą sam napisałem.

Chciałbym podziękować z tego miejsca Piotrkowi Szerge (Pietro) za pomoc przy tworzeniu Blogu. Molto Grazie Pietro!