Trochę popu w oczekiwaniu na ćwierćfinały.
Tak, faza grupowa Euro 2012 już za nami. W dniu wolnym od pojedynków europejskich gigantów warto posłuchać troszkę niezobowiązującego popu.
Regina Spektor idealnie może w tym momencie się odnaleźć. Mimo, że jej nowa płyta dupy nie urywa to została okrzyknięta najlepszym dotychczasowym albumem w dość bogatej kolekcji. „What We Saw From The Cheap Seats” to album cholernie nie równy i momentami nudny. Jednak warto posłuchać jej dla tych kilku na prawdę ciekawych i fajnych utworów. Mam tutaj na myśli szczególnie pierwszą część krążka. Początkowe utwory takie jak: „Don’t Leave Me (Ne Me Quitte Pas)”, „Patron Saint” czy „Oh Marcello” to pop z kategorii umilającej podróż do pracy z rana. Jednak im dalej idąc w las to tym ciemniej i nudniej. Całe szczęście nie muszę chodzić daleko do pracy, a co za tym idzie nigdy nie dobrnąłem do końcowej części płyty. A gdy już ją słuchałem to się dołowałem. Jest smętnie, nijako i nawet fajny głos Reginy nie rekompensuje mi czasu poświęconego dla tych paru piosenek.
Dlatego też ocena końcowa nie może być siła rzeczy wysoka a co najmniej przeciętna. Osobiście wiele bym zmienił na tej płycie. Zabrakło tutaj power popowych singli, które pozamiatałyby. Zamiast tego zaserwowano nam parę smętnych, szarych ballad z mało ciekawym tekstem. Wokalista o rosyjskim pochodzeniu ma dość spory potencjał, który słychać w bardzo przyjemnej dla ucha barwie głosu. Szkoda, że nie został do końca wykorzystany. Ocena: 5/10. Sprawdźcie tych parę piosenek o których wyżej wspominałem.
a co wg paweuuu „dupę urywa”?:P 😉
Przeróbka Brodki!! http://www.youtube.com/watch?v=e9xFqb57yTM
Hmm, track fajny, nawet bardzo, ale jeszcze lepsza jest wersja Brodki 😀 Bo Brodka to jest Brodka.
Słabe ta płyta.
Zamierzam zapoznać się z twórczością tej pani 😉