Przegląd kulturalny – Na co czekać w 2023 roku?

Stary rok za nami, nowy przed nami. Co ciekawego nas czeka w 2023? Oto mały przewodnik kulturalny, gdzie znajdziecie listę premier filmowych, serialowych, muzycznych i wydawniczych zapowiedzianych na przyszłe dwanaście miesięcy.

FILM

Rok w kinie zapowiada się całkiem obiecująco. Z nowym filmem wraca Chritopher Nolan, czyli koleś, który przyzwyczaił nas do wysokiego poziomu. Tym razem na warsztat bierze biografię Roberta Oppenheimera – amerykańskiego fizyka, którego uważa się za „ojca bomby atomowej”. W głównych rolach: Cillian Murphy, Florence Pugh, Emily Blunt, Matt Damon, Robert Downey Jr. czy też Rami Malek. Na papierze wygląda to dobrze. Premiera filmu „Oppenheimer” przewidziana jest na lipiec 2023, czekamy! Dużo dobrego kina spodziewam się także po „Barbie” Grety Gerwig. Duet Margot Robbie – Ryan Gossling może się okazać zaskakujący. Premiera także w lipcu. Dla fanów thrillerów sci-fi poleciłbym „65” w reżyserii Scotta Becka oraz Bryana Woodsa. Twórcy „Cichego Miejsca” pokażą tym razem historię astronauty, który rozbija się na obcej planecie. Szybko okazuje się, że trafił na ziemię w okresie prehistorycznym. Film produkuje Sam Raimi, muzykę zrobił Danny Elfman a w głównej roli Adam Driver.

Poza tym otrzymamy standardowo sporo kina super bohaterskiego i wielu filmowych kontynuacji. W tym pierwszym gronie pojawią się m.in. „Strażnicy Galaktyki vol. 3„, „Aquaman i Zaginione Królestwo„, „Spiderman poprzez multiwersum„, „Ant-Man i Osa: Kwantomania„, „The Marvels„, „Shazam! Gniew bogów” czy też „The Flash„. Jeżeli chodzi o filmowe sequele to na ekrany kin trafią: „Indiana Jones i tarcza przeznaczenia„, „John Wick 4„, „Szybcy i Wściekli 10„, „Creed III”, „Transformers: Przebudzenie bestii” oraz „Mission: Impossible – Dead Reckonin„. Ja osobiście najbardziej wyczekuje drugiej części „Diuny” od Dennisa Villeneuve’a. Pierwsza część może i była nudnawa, ale była widowiskowym popisem dla oka. Mam nadzieję, że druga część zaserwuje nam nieco więcej fabularnych ciekawostek. Premiera przewidziana na listopad.

A co tam w kinie grozy? Numer jeden, który wyczekuje to „Renfield” Chrisa McKaya. W tej komedii-horrorze zobaczymy niezastąpionego i niestrudzonego Nicolasa Cage’a. Premiera 14 kwietnia w USA. Poza tym ukaże się szósta część „Krzyku„, „Evil Dead Rise„, remake „Egzorcysyty„, druga część kiepskiej „Zakonnicy„. O „Cocaine Bear” już donosiłem w social mediach. Wciąż nie wiadomo nic na temat spin-offu „Cichego Miejsca„. Natomiast w lutym pojawi się horrorowa wersja Misia Puchatka. „Winnie-the-Pooh: Blood and Honey” w reżyserii Rhysa Waterfielda wejdzie do kin tuż przed Walentynkami.

Z innych gatunków filmowych warto wspomnieć takie tytuły jak „Mała Syrenka”, „Super Mario Bros”, „Wonka„, „Napoleon„, „Missing” czy też „The Old Way„. Będzie się działo i będzie w czym wybierać.

SERIAL

Jeżeli chodzi o nowości to najbardziej wyczekiwana produkcja to oczywiście „The Last of Us„. Produkcja HBO oparta o grę komputerową pojawiła się na małym ekranie 15 stycznia i już zbiera pochwalne recenzje. Poza tym ciekawie zapowiadają się takie seriale jak: „Mrs. Davis„, „White House Plumbers” oraz „Daisy Jones & The Six„. Ponad to nowe sezony otrzymamy od takich dzieł jak: „Sukcesja„, „Biały Lotos„, „Belfer„, „Detektyw„, „Ty„, „Squid Game” oraz „Wiedźmin„.

MUZYKA

Pora na premiery muzyczne zaplanowane na ten rok. Na pierwszy rzut potwierdzone premiery z alternatywy. 20 stycznia ukaże się album „La La Land” legendarnej już indie-rockowej grupy Guided by Voices. Tego samego dnia dnia ukaże się także „Lobos” od zapomnianych już We Are Scientists W styczniu pojawi się także „One Day” od Fucked Up oraz „A Reckoning” Kimbry. Ciekawie zapowiada się najnowszy album Young Fathers „Heavy Heavy„. Premiera longplaya od szkockiego tria przewidziana jest na początek lutego. W tym samym miesiącu ukażą się także takie płyty jak: „Get Up Sequences Part Two” The Go! Team, „Raven” Keleli, „This Stupid World” Yo La Tengo czy też „Cracker Island” Gorillaz. W marcu z kolei ukaże się najnowszy krążek Lany Del Rey „Did You Know That There’s a Tunnel Under Ocean Blvd„. Nie potwierdzone są jeszcze daty nowych wydawnictw od takich artystów jak: The Killers, Fidlar, Swans czy też Wild Nothing. Póki co, czekamy.

Jeżeli chodzi o rapsy to potwierdzona jest już nowa płyta Macklemore’a. Płyta „Ben” ukaże się 3 marca. Osobiście wyczekuje nowej płyty od A$AP Rocky’ego „Don’t Be Dumb„. Poza tym nowe wydawnictwa zapowiedzieli Travis Scott, Doja Cat, J.Cole, Slowthai oraz Cardi B. Jeżeli chodzi o rodzimy rynek to wyczekuje nowej płyty od Zdechłego Osy. „Breslau Hardcore” ukaże się 17 lutego.

Jak co roku wskrzeszone zostaną także muzyczne dinozaury. Nowe płyty wydają m.in. The Smashing Pumpkins, John Frusciante, Metallica, Anthrax, Depeche Mode, Europe czy też Noel Gallagher’s High Flying Birds. W popie ukażą się z kolei takie płyty jak: „Rush!” Maneskin, „Diamonds & Dancefloors” Avy Max, „Gloria” Sama Smitha, „Higher Than Heaven” Ellie Goulding oraz „Trustfall” Pink. Nowości możemy także spodziewać się od Kylie Minouge i Jennifer Lopez. Będzie się także działo w mocnym brzmieniu. 24 marca ukaże się „93696” od Liturgy. Poza tym nowe płyty wydają Daath, Obituary, Dope czy też Haken.

KSIĄŻKA

Jeżeli chodzi o nowości wydawnicze to przede wszystkim czekam na przełożoną premierę z minionego roku „Obcy: Wyjście z Cienia” Tima Lebbona. Niemniej Wydawnictwo Vesper, które specjalizuje się w moim ulubionym gatunku jakim jest horror zapowiedziało już wydanie „Piąty Kier” Dana Simmonsa oraz „Niewidzialnego Człowieka” H.G. Wellsa. Z kolei w drugim moim ulubionym gatunku jakim jest sport, SQN zapowiedział wydanie biografii fińskiego skoczka narciarskiego Janne Ahonena. Z kolei In rock poleca historię polskiego metalu w książce „RZEŹPOSPOLITA” Piotra Dorosińskiego. Jak widać zapowiada się ciekawy rok także pod względem wydawniczym.

Spóźnione Halloween – kilka starych, ale jarych horrorów na wieczorny seans

Wpis miał się ukazać na tegoroczne Halloween… Jednak kto powiedział, że horrory należy oglądać tylko 31 października? Zwłaszcza te stare z ery taśmy VHS! Oto kilka moich propozycji na wieczorne seanse z (niezbyt znaną) klasyką kina grozy.

Wściekłość – Rabid (1977, reż. David Cronenberg). Po wypadku motocyklowym młoda kobieta trafia do kliniki, gdzie powraca do zdrowia dzięki eksperymentalnej operacji. Niestety skutkiem ubocznym zabiegu u Rose (W tej roli Marilyn Chambers) jest niepohamowana żądza krwi. Co gorsza okazuje się, że ów agresja jest zakaźna, co szybko powoduje do krwawej epidemii w mieście. Największą zaletą filmu jest oczywiście nazwisko reżysera. Cronenberg to mistrz body horroru. Już w „Wściekłości” serwuje nam zalążek cielistego szaleństwa za które później pokochali go fani kina grozy w takich filmach jak „Mucha„, „Wideodrom„, „Pomiot” czy też „Nagi Lunch”. Przyznam, że pomysł na umieszczenie morderczego żądła pod pachą kobiety, które w dodatku zakaża ów chorobą brzmi nieco absurdalnie. Jednak ogląda się to świetnie, zwłaszcza gdy pomyślimy co w ostatnich latach się działo za sprawą Covid-19. W ten sposób otrzymujemy medyczny thriller zahaczający o kino wampiryczne, z elementami zombie gore. Warto znać. Ocena: 7/10.

Ocena: 3.5 na 5.

Tuż przed świtem / Just Before Dawn (1981, reż. Jeff Lieberman). Grupa studentów wyrusza pod namiot w góry. Dziewczyny zapakowane w szorty, faceci w używki nie spędzą jednak uroczego weekendu. Po drodze mijają gościa, który przestrzega ich przed „demonami” w lesie. Jak to bywa w tego typu kinie nie wszyscy dożyją końcowych napisów. Obraz Liebermana na pierwszy rzut oka wydaje się być kolejnym teenage slasherem jakich wiele powstało w latach 80. Nie mniej ogląda się go całkiem przyjemnie. Film z całą pewnością był głównym źródłem pomysłu na pierwszy tego typu polski film „Dziś w Lesie nie zaśnie nikt”. Również otrzymujemy zdeformowany duet braci, którym nie podoba się towarzystwo obcych. Dziś może film tak nie straszy jak niegdyś, ale dla każdego fana horroru z lat 80 powinna to być ciekawa opcja na wieczór. Porządny slasher z ładnymi widokami w tle. Ocena: 7/10

Ocena: 3.5 na 5.

Squirm (1976, reż. Jeff Lieberman). Podczas gwałtownej burzy zerwane zostały linie wysokiego napięcia. W efekcie czego porażona prądem została gleba, z której zaczęły się wydobywać żądne krwi dżdżownice. Jeżeli lubicie wszelkiego rodzaju monster movie to jest to propozycja dla was. Pomimo tego, że dzieło Liebermana okropnie się zestarzało to ogląda je się całkiem porządnie. Jak to bywa w tego rodzaju kina nie są ważne postacie ludzkie a tytułowy potwór. W tym przypadku są nimi obrzydliwe robale, których jest pełno. A tego nie lubi chyba nikt. Nie jedzcie popcornu podczas seansu. Ocena: 5/10.

Ocena: 2.5 na 5.

Widok z Sypialni / The Bedroom Window (1987, reż. Curtis Hanson). Młody architekt Terry (Steve Guttenberg) ma romans z żoną swojego szefa. Pewnego wieczoru Sylvia (Isabelle Huppert)) będąc w mieszkaniu kochanka zostaje świadkiem morderstwa kobiety. By romans nie wyszedł na jaw zeznania w sprawie morderstwa dokonuje Terry, co wplątuje go w morderstwo i prowadzi do masy kłopotów. Film Hansona to kapitalne połączenie thrillera z kryminałem, który trzyma nas w niepewności do końca seansu. Jest tutaj wiele zrywów akcji i totalnie nieprzewidywalnych zawirowań. W dodatku film posiada świetny klimat lat 80 przez co ogląda się go wyśmienicie. To zdecydowanie najlepsza pozycja w moim zestawieniu. Ocena: 8/10.

Ocena: 4 na 5.

Nieuchwytny morderca / Una farfalla con le ali insanguinate (1971, reż. Duccio Tessari). W parku zostaje brutalnie zamordowana młoda kobieta. Rozpoczyna się głośne śledztwo, którego trop prowadzi do dziennikarza telewizyjnego. Jeżeli jesteście fanami giallo i Dario Argento z lat 70 to film ten całkowicie przypadnie wam do gustu. Jest wszystko z czego ów gatunek jest znany, a nawet więcej. Reżyser Duccio Tessari postanowił nie ograniczać się wyłącznie do giallo i zrelacjonować nam śledztwo jak w filmie dokumentalnym. Zagadka morderstwa jest zaskakująca, a film potrafi wciągnąć. Film nie tylko dla koneserów, a w dodatku do zobaczenia na Netflix. Ocena: 7/10.

Ocena: 3.5 na 5.

Przegląd kulturalny – Na co czekać w 2022 roku?

Stary rok za nami, nowy przed nami. Co ciekawego nas czeka w 2022? Oto mały przewodnik kulturalny, gdzie znajdziecie listę premier filmowych, serialowych, muzycznych i wydawniczych zapowiedzianych na przyszłe dwanaście miesięcy.

FILM

Jeżeli chodzi o kino to nie będzie dużej rewolucji. Ponownie nas zaleje cała masa filmów o superbohaterach. Najciekawsze z nich to „Morbius” z Jardem Leto w roli głównej, „Thor: Miłość i Grom” w reżyserii Taiki Waititiego, „Czarna Pantera: Wakanda w Moim Sercu„, „Spider-Man: Across the Spider-Verse (Part One)” oraz „The Batman„, gdzie w role netoperka wcieli się Robert Pattison. Będą też duże blockbustery w postaci długo wyczekiwanego sequelu „Avatara„, kolejnego „Mission Impossible” czy też najnowszego filmu z serii Parku Jurajskiego „Jurassic Park: Dominion„.

W Horrorze ponownie najgłośniejsze będą remake’i i sequele. Na liście między innymi „Halloween Ends„, „Scream„, „Miasteczko Salem” czy też „Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną„. Ciekawą propozycją może się okazać najnowszy film Jordana Peele’a „Nope„. Reżyser takich filmów jak „Uciekaj” czy też „To My” przyzwyczaił nas już do wysokiego poziomu. Fanów Florence Pugh ucieszy na pewno thriller psychologiczny „Don’t Worry Darling”. Innym tego typu filmem będzie „Deep Water” w reżyserii Adriana Lyne’a.

Dla fanów filmowych biografii polecam film „Elvis” oraz „Blonde”, gdzie Ana De Armas wcieli się w rolę Marilyn Monroe. A propos kubańskiej aktorki, pamiętacie film „Na Noże„? W 2022 możecie spodziewać się kolejnej części tej kryminalnej komedii. Z naszego podwórka póki co nie mam nic do polecenia, mocno hajpowany jest film „Gierek” oraz kolejne gówno od Vegi, także tego… przejdźmy do:

SERIAL

Jeżeli chodzi o nowości, to ciekaw jestem prequelu Gry o Tron w postaci „House of the Dragon„. Podobno sam George R. R. Martin jest zachwycony po pierwszym odcinku. Całkiem możliwe też, że serial będzie lepszą opcją niż ostatnie sezony GoT. Pozostając w świecie fantasy i smoków, na mały ekran wejdzie również proza Tolkiena. Serial „The Lord of the Rings” ma zadebiutować we wrześniu na Amazon Prime Video. Z całą pewnością sprawdzę, czy „How I Met Your Father” będzie tak samo dobre jak legendarne już „How I Met Your Mother”. Jeżeli chodzi o kolejne sezony serialów, które już były emitowane to najbardziej czekam na nowe odcinki „Sukcesji”, „Stranger Things”, „Better Call Saul” oraz „Euforii„

MUZYKA

A co tam w muzyce zapytacie? Już śpieszę z odpowiedzią. Na pierwszy rzut alternatywa. Nowe albumy zapowiedzieli już dobrze znani Band of Horses, Animal Collective, Mitski, Beach House, Metronomy czy też Bloc Party. Prawdopodobnie dostaniemy także coś nowego od Arctic Monkeys, Interpolu, Spiritualized oraz Weezer, ale na razie bez konkretów. Całkiem możliwe, że w 2022 roku zadebiutuje także nowy projekt chłopaków z Kombajnu Do Zbierania Kur Po Wioskach o nazwie Suchy Oczy. Póki co obserwuje sprawę.

Jeżeli chodzi o rapsy to z potwierdzonych płyt otrzymamy już na początku roku nowy krążek od Earla Sweatshirta pt „Sick!„. Poza tym płyty wydają także: Ghostface Killah, Juice WRLD, Snoop Dogg oraz Cordae. Z niepotwierdzonych albumów najciekawsze nazwiska, które już są w studiu to Kendrick Lamar, 50 Cent, Future, Danny Brown, Eminem, SchoolBoy Q, Pusha T, Playboi Carti, Nas, Ludacris itd. Wygląda na to, że 2022 to będzie rok rapu. Jeżeli chodzi o polską scenę hip-hopową to należy się spodziewać nowej płyty od Hodaka, Jan-rapowanie, Buki, Eldo, Ćpaj Stajl, Szpaka, Białasa i Borixona.

Pozostając w czarnych rytmach to najciekawszą pozycją z gatunku r’n’b wydaje się być nowy materiał od FKA Twigs pt. „Capri Sun„. Poza tym mają się pojawić nowe albumy SZA, The Weeknd oraz Miguela. Z popowych rzeczy największą ciekawość wzbudza wyzwolona niedawno z kuratel ojcowskiej Britney Spears. Plotkuje się również o nowym albumie Beyonce czy też Rihanny. Z potwierdzonych płyt mają się pojawić nowe materiały od Year & Years, Charli XCX, Sinéad O’Connor oraz Sky Ferreira. Rok 2022 to także powrót paru muzycznych legend. Na liście dinozaurów z nowymi płytami m.in. Guns N Roses, Johnny Marr, Tears For Fears, Bryan Adams, Placebo, Jack White czy też Ozzy Osbourne.

KSIĄŻKA

Wątek wydawniczy nie jest śledzony przeze mnie tak pilnie jak filmowy i muzyczny, ale jest parę premier książkowych o których chce wspomnieć. Jak książka u mnie to albo horror, albo sport/muzyka. Zacznę od tego pierwszego. Wydawnictwo Vesper zapowiada dwie książki na ten rok. Pierwsza to „HORRORSTÖR” Grady’ego Hendrixa opowiadająca o nawiedzonym salonie meblowy w Cleveland (brzmi ciekawie!). Drugi tytuł to „ZEW NOCNEGO PTAKA” Roberta McCammona, który przenosi nas do roku 1699 do otoczonej bagnami osady w Karolinie. Zagadkowe śmierci, częste pożary, niszczące uprawy deszcze sprawiają, że mieszkańcy poszukują winnej osoby całej sytuacji. Pada na owdowiałą niedawno Rachel Howarth, którą posądza się o kontakty z szatanem. Druga opcja to propozycja od SQN „Adrenalina. Moje nieznane historie”. Co prawda czytałem już jedną biografię Zlatana Ibrahimovicia „Ja, Ibra„. Jednak od tego czasu minęło już 10 lat, a sam Zlatan ponownie jest w moim Milanie. Dla jego postaci zawsze warto.