The Kooks – Inside In Inside Out.

Mimo, że nie otrzymali nagrody Brit Award za odkrycie roku to uważa się ich za debiut roku na równi z The Fratellis. The Kooks swoją debiutancką płytą Inside In Inside Out zachwycili nie tylko całą Anglię, ale Europę.

Zespół składający się z czterech członków, którymi są: Luke Pritchard (wokal, gitara), Hugh Harris (gitara), Max Rafferty (gitara basowa) oraz Paul Garred (perkusja) powstał w 2004 roku. Ich muzyka jest przyjemna i wpadająca w ucho przez co cieszy się ogromną popularnością. Teksty zespołu typowo życiowe, niezbyt odkrywcze (O wielkich cyckach Jackie) i to także jest atut zespołu. Warto podkreślić, że sam Muse docenił „świrów” i zaprosił ich na trasę koncertową po Francji gdzie grali supporty przed zespołem Matt’a Bellamy’ego.

Na płytę Inside In Inside Out składa się 14 świetnych utworów. Album rozpoczyna melancholijny kawałek Seaside, jednak już z wejściem w See The Word zmienia się klimat na bardziej energiczny. Następne Sofa Song oraz Eddie’s gun od razu wpadają w ucho. I wreszcie Ooh La, którego teledysk był kręcony w Paryżu. Piosenka nie banalna i jedna z lepszych na płycie. Z resztą na płycie jest wiele świetnych piosenek. Naive oraz I Want You Back są najbardziej popularnymi i znanymi utworami zespołu. Na krążku zespołu jest także trochę nutki jakby zaczerpniętej z muzyki reagge, mianowicie chodzi tu o piosenkę: Time Awaits. Całą kompozycję kończy powolny Got No Love.

Debiutancki album The Kooks powinien znaleźć się u każdego w odtwarzaczu. 14 świetnych piosenek, których nie powstydziłby się żaden inny angielski zespół. Moja ocena dla Inside In Inside Out to 9 w skali od 1 do 10.

Arctic Monkeys – Favourite Worst Nightmare.

18 lipca 2007 roku pojawiła się nowa a zarazem druga już płyta zespołu Arctic Monkeys zatytułowana: „Favourite Worst Nightmare”.

Zespół z Sheffield zapowiadał, że druga płyta będzie mniej przebojowa niż ich debiutancki krązek „Whatever People Say I Am, That’s What I’m Not” i tak jest. Pierwszym singlem promujący płyte jest piosenka: „Brianstorm”, która jest energiczna i wpada w ucho od razu. Słychać, że płyta jest bardziej dojrzalsza. Zespól nadal zachowuje swoją energiczność oraz dobrej treści teksty opowiadające o Anglii jednak płyta nie zawiera wielkich przebojów, które mógłby się zapisać w dziejach muzyki przez co odnosi się wrażenie, że zespołu nie ominął dobrze znany w Anglii „Syndrom drugiej płyty”.

Czyżby Arktyczne Małpy były sezonowym zespołem? Osobiście uważam, że nie. Widać, że dojrzali i chcą się rozwijać. Mimo, że Favourite Worst Nightmare nie jest przebojowym albumem warto go posłuchać. Płyta zaczyna się od wspomnianego wcześniej hałaśliwego „Brianstorm”. Pojawia się piosenka w stylu wszystkim dobrze znanego „When The Sun Goes Down” zatytułowana: „Fluorescent Adolescent”. Na płycie są także melancholijne nutki: „505”. Godne uwagi jest także: „If You Were There, Beware” oraz „Teddy Picker”.

Płyta jest mocniejsza od poprzedniej. Mocno energiczna jednak bez większych przebojów. Myślę, że fani Arctic Monkeys nie powinni być mocno zawiedzeni. Ocena: 6

The Fratellis.

John Fratelli, Barry Fratelli oraz Mince Fratelli to słynni The Fratellis. Bracia? (Fratelli z języka włoskiego oznacza bracia) tak, ale tylko na scenie. Trójka muzyków tak naprawdę się nazywa: John Lawler, Barry Wallace oraz Gordon McRory.

Zespół ten to odkrycie roku w Anglii, które zostało nagrodzone podczas rozdań Brit Awards 2007, gdzie zespól wygrał między innymi z The Kooks. Ich debiutancka płyta: „Costello Music” jest jedną z najlepiej sprzedawanych płyt w Anglii. Zespół docenili także krytycy oraz słuchacze angielskiego radia. W czym tkwi sukces grupy? Przede wszystkim w ich muzyce, która aż tryska energią. Ich teksty są dwuznaczne oraz prowokujące. To się właśnie podoba w Anglii.

Costello Music to płyta energiczna oraz przebojowa. Piosenki z płyty wpadają w ucho. Po pierwszym przesłuchaniu płyty chętnie się do niej wraca. Szczególnie pozytywna piosenka to „Baby Fratelli” oraz „Chelsea Dagger”. Na płycie także są spokojne piosenki, „Whiste for the choir” jest tego najlepszym przykładem.

Muzykę The Fratellis można porównać do tej granej przez Arctic Monkeys. Jest to połączenie indie rocka z punkiem. Kto jeszcze nie słyszał The Fratellis powinien jak najszybciej zdobyć „Castello Music”.