OFF Festival 2019 – Zapowiedź

XIV edycja kultowego już OFF Festiwalu nie jest być może jubileuszowa, ale jest nie mniej ważna na festiwalowej mapie Polski. Tradycyjnie publikuje najważniejsze informacje na temat tegorocznej edycji święta muzyki alternatywnej i gorąco zachęcam do uczestnictwa.

Gdzie i kiedy?

Okazuje się, że jednak jest to jubileuszowa edycja. Otóż OFF po raz już dziesiąty zagości w Katowicach, a dokładnie na Trzech Stawach. Kto był wcześniej w stolicy Śląska, ten wie, że nie brakuje tutaj zieleni. Nie inaczej jest na Trzech Stawach. OFF idealnie się odnalazł w pobliżu drzew, jezior oraz lotniska. Czas imprezy to już tradycyjnie pierwszy weekend sierpnia, który w tym roku wypada na 2-4 sierpnia.

Jakie gwiazdy wystąpią?

Tegoroczni headlinerzy to indie rockowcy z Foals, którzy ładnie się rozkręcają ze swoją muzyką. Kiedyś mnie drażnili i wydawali się kolejną brytyjską kapelą grającą nic nie wnoszącą nowego gitarową muzykę. Dziś mają swój rozpoznawalny styl, z którego pełnymi garściami czerpią młode kapele. Kolejna hit kapela to legenda britpopu lat 90 Suede. Mimo, że mają na koncie wiele hiciorów to na pewno nie zabraknie nowszych utworów. Trzecia gwiazda to kolejna legenda z lat 90. Mowa o Stereolab, które dzięki albumowi „Emperor Tomato Ketchup” odcisnęło swoje piętno na muzykę z pogranicza popu i alternatywy.

Kto jeszcze zagra?

Na pewno warto zwrócić uwagę na The Comet Is Coming i Jarvisa Cockera. Zagra też kolejna „mała” legenda lat 90 – Neneh Cherry. Być na Offie i nie zobaczyć Electric Wizard to jak być w Rzymie i nie widzieć papieża. Czadu na pewno dadzą Daughters a Soccer Mommy na pewno dostarczy wielu pozytywnych emocji. Polską reprezentację będzie stanowić m.in. Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”, Dezerter grający „Underground out of Poland„, Tęskno czy też Wczasy.

Ile kosztują bilety?

Na dzień dzisiejszy karnet trzy dniowy kosztuje 360 zł. Pole namiotowe to dodatkowy koszt w wysokości 80 zł. Bilety jednodniowe pojawią się w późniejszym terminie. Wejściówki można zakupić TUTAJ.

Więcej informacji na temat OFF Festivalu znajdziecie TUTAJ.

Muchy kończą trasę Xerroromans – relacja z koncertu w Mysłowicach

Długo musiałem czekać aż poznańska formacja Muchy ponownie zawita na Śląsk z koncertem klubowym. Okazja ta w końcu się nadarzyła i to nie bez byle powodu. Zespół świętuje jubileusz 10-lecia debiutu i z tej okazji wybrał się w tzw. Xerroromans Tour. Występ w Mysłowickim Centrum Kultury był zwieńczeniem trasy, a o tym jak było dowiecie się poniżej.

Nim na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru, publiczność rozgrzać miała grupa Drekoty. Niestety ciężko jest stwierdzić czy im się to udało, gdyż znaczna część zgromadzonej publiki wydawała się mocno znudzona występem pań. Widać, że damskiemu trio brakuje jeszcze wprawy w występach na żywo, gdyż wszelakie próby nawiązania kontaktu z widownią kończyły się fiaskiem. Drugą sprawą jest repertuar, którą serwuje Ola Rzepka z koleżankami. Nie wszystkim przypadł do gustu zestaw mocno eksperymentalnych utworów, gdyż w porównaniu do twórczości Much jest to znacznie cięższa muzyka i mniej melodyjna (a w zasadzie nie było w tym żadnej melodyjności) stawiająca na poetyckość i eksperymenty łączenia perkusji z klawiszami.

Następnie na scenę wkroczyli wyczekiwani poznańczycy w oryginalnym składzie, który nagrywał „Terroromans” w 2007 roku. Widziałem kilka koncertów Much w różnych składach, ze Tomaszem Skórką czy też Zalewskim (Pamięta ktoś, że to Muchy odświeżyły tego gościa?), jednak występy w pierwotnym składzie wydają mi się najlepsze. Grupa odegrała w całości swój debiutancki materiał w niezmienionej kolejności. Opener „Wyścigi” widownia wysłuchała jeszcze z poziomu foteli, jednak przy „Fototapecie” spora część fanów Much nie wytrzymała i pobiegła pod scenę.

Pomimo tego, że wokalista grupy Michał Wiraszko miał lekkie problemy z głosem (zimna krakowska hala dała o sobie znać) to i tak występ był pełen energii. W ogóle wokalista zasługuje na osobny akapit w tej relacji. Michał Wiraszko to istny wulkan pozytywnych emocji, to gość z którym aż chce się iść na piwo. Każdy by chciał mieć takiego kumpla, także z tego miejsca pozdrawiamy! Świetny kontakt z publiką, poczucie humoru a także serwowanie różnorakich anegdot to dodatkowe smaczki koncertu Much.

Materiał „Terrormansu” dalej przywołuje ciary. Takie utwory jak „Miasto Doznań„, „Najważniejszy Dzień” czy też „Galanteria” to przecież już klasyki polskiego indie rocka. Dobrze było sobie znowu przypomnieć ten zestaw na żywo, zwłaszcza, że ta muzyka wciąż ma tą samą moc. Co prawda człowiek jest już starszy i teraz przed koncertem martwi się o zakupy na niedzielny obiad, jednak gdy stoi pod sceną (ja akurat siedziałem) to budzi się znowu w nim to dziecko.

Oczywiście samo odegranie „Terroromansu” było nie wystarczające dla śląskiej publiki. Grupa wyszła ponownie na scenę i wykonała jeszcze parę dodatkowych utworów takich jak: „Nie przeszkadzaj mi bo tańczę„, „Kołobrzeg-Świnoujście” oraz „Przyzwoitość” z odśpiewanym przez Michała Wiraszkę fragmentem utworu Joy Division „Love Will Tear Us Apart„. Na koniec grupa wykonała swoje dwa najnowsze utwory, czyli „Miłość” a także „Obok Ulic i Miejsc„.

Koncert Much w Mysłowicach był świetnym zwieńczeniem całej trasy „Xerroromans Tour„. Z niecierpliwością czekam teraz na nową płytę poznańskiej formacji, która ma się pojawić w przyszłym roku, no i na kolejną wizytę na Śląsku!

Jest dobrze! – Znamy pierwszych artystów, którzy zagrają na OFF Festivalu 2019

Wyjątkowo wcześnie w tym roku poznaliśmy pierwszych artystów, którzy zagrają na OFF Festivalu 2019. I trzeba przyznać, że pierwszy rzut robi wrażenie. Już teraz nie mogę się doczekać co jeszcze zaprezentuje Artur Rojek i reszta. Póki co jest dobrze, a na OFFie zagrają:

Daughters – Najgłośniejsza nazwa i wzbudzająca wiele emocji. Ich tegoroczny album „You Won’t Get What You Want” udowadnia, że w potrafią zagrać mocno. Noise Rock, Industrial, metal czy też post-punk – to wszystko pasuje do ich muzyki. Na płycie brzmią świetnie, na żywo mogą jeszcze lepiej!

The Comet Is Coming – Założony w 2013 roku band z Londynu w swojej twórczości miesza elementy jazzu, psychodelicznego rocka, funku oraz elektroniki. Do tej pory wydali jeden album – „Channel The Spirits” z 2016 roku. Jeżeli jakąś muzykę można określić kosmiczną – to właśnie tą.

Perfect Son – Tobiasz Biliński tworzący pod tym szyldem, jest pierwszym polakiem, który związał się z legendarnym Sub Popem. To chyba największa rekomendacja sama w sobie. Na debiutancką płytę „Cast” musimy poczekać do lutego.

The Gaslamp Killer – kalifornijski DJ i producent William Benjamin Bensussen łączy w swojej twórczości klasycznego rocka z brzmieniami hip-hopowymi. Do tej pory wydał dwa albumy studyjne i całkiem okazałą listę mixów i gościnnych występów.

Boogarins – psychodeliczny rock prosto z Brazylii. Wydali w tym roku dość ciepło przyjęty album „Desvio Onírico„. Zdążyli już wystąpić na Coachelli oraz zagrać sesję dla KEXP.

Bamba Pana & Makaveli – OFF bez muzyki prosto z Afryki, nie byłby 100 procentowym OFF’em. Tym razem do Katowic zawita projekt z Tanzanii Bamba Pana, który wystąpi wspólnie z raperem Makavelim.

Lebanon Hanover – duet tworzony przez Larissę Iceglass i Williama Maybelline’a w swojej twórczości odwołuje się do lat 80. Szczególnie tej postpunkowej i gotyckiej. Na OFFie zaprezentują swój tegoroczny album „Let Them Be Alien„.

Przyszłoroczny OFF Festival odbędzie się tradycyjnie w Dolinie Trzech Stawów w Katowicach w dniach 2-4 sierpień 2019 roku.