The Cooper Temple Clause – Kick Up The Fire, And Let The Flames Break Loose

Kick Up The Fire, And Let The Flames Break Loose to z pewnością najlepsza płyta jaką wydał zespół z dość dziwaczną nazwą The Cooper Temple Clause.

Album składający się z dziesięciu genialnych i wciągających utworów został wydany 8 września 2003 roku. Angielski zespół wydając tą płytę nie powtórzył już takiego sukcesu a wręcz przeciwnie rozpadł się 24 kwietnia 2007 roku.

Wracając do płyty. Krążek Kick Up The Fire, And Let The Flames Break Loose to jedna z najlepszych płyt jakich dotąd zdarzyło mi się przesłuchać. Pełna energii, szczególnie w singlu Promises, Promises, który znalazł się nawet w ścieżce dźwiękowej gry FIFA 2004 wraz z drugim singlem Blind Pilots. Najlepszy kawałek na płycie to moim zdaniem utwór Talking To A Brick Wall, którego główna zaletą jest wspaniały tekst. Warty docenienia jest także utwór zatytułowany New Toys.

Na płycie można się doszukać wiele elektroniki, która może w niektórych momentach skojarzyć się z muzyką techno (Written Apology). Jest także wiele mocnych brzmień, psychodelicznych i wciągających dźwięków z wspaniałym wokalem Bena Gautreya w tle.

Polecam tą płytę każdemu, który nie miał jeszcze okazji jej posłuchać. No i oceniam na 10 bo trzeba docenić ten jednorazowy geniusz zespołu The Cooper Temple Clause.

Rocky

Rocky to jeden z najsłynniejszych filmów w dziejach kina opowiadający historię boksera. Doczekał się wielu kontynuacji oraz wielu nagród.

Dzięki temu filmowi mógł zaistnieć Sylvester Stallone, który zagrał główną rolę – Rocky’ego Balboa oraz napisał scenariusz. Film wyreżyserował John G. Avildsen a za muzykę odpowiedzialny był Bill Conti. Muzyka to właśnie jeden z atutów filmu, dużo dźwięków odpowiadającym latom ’70 bo film powstał właśnie w 1976 roku. Melodie Gonna Fly On oraz Going the Distance są w stanie zanucić wszyscy, którzy znają ten film.

Film opowiada historię podrzędnego boksera Rocky’ego Balboa, który walczy za małe pieniądze a w wolnych chwilach egzekwuje długi dla jednego z filadelfijskich mafiozów. Gdy w wieku 30 lat nikt w niego już nie wierzy, nawet jego trener Mickey, nadarza się ogromna szansa na zdobycie tytułu mistrza świata w wadze ciężkiej z Apollo Creedem, który nie mógł znaleźć odpowiedniego rywala i postanowił dać szansę „Włoskiemu ogierowi”. Rocky przy okazji poznaje w sklepie zoologicznym Adrian i zaczyna trenować.

Wyjątkowy film a momentami nawet wzruszający pokazuje szarą rzeczywistość brudnych okolic Filadelfii. Rocky osiągnął ogromny sukces. Przy niskich nakładach finansowych zarobił ponad 200 milinów dolarów. Zdobył 3 Oscary za scenariusz, reżyserie oraz w kategorii: „najlepszy film”. Moim zdaniem ta część Rocky’ego jest najlepsza, bo przecież film doczekał się jeszcze 5 kolejnych części. Ocena: 10/10

Ojciec Chrzestny

Ojciec Chrzestny (The Goodfather) to jeden z najbardziej znanych w dziejach kina film sensacyjny. Wyreżyserował go nie kto inny jak Francis Ford Coppola.

Film mimo, że powstał w 1972 roku, czyli grubo ponad 30 lat temu to cieszy nadal się ogromnym zainteresowaniem. Ojciec Chrzestny to dość długi film po trwający 175 minut, ale wciągający niezwykle interesującą fabułą. W Filmie zagrali między innymi tacy aktorzy jak: Marlon Brando, AL Pacino, Robert Duvall, Diane Keaton czy też Taila Shire.

Film opowiada historie rodziny Calreone. Don Vito Carleone (Marlon Brando) imigrant z Sycylii rządzi połową Nowego Jorku. Jego niezbyt legalny biznes zajmujący się alkoholem i hazardem wzniósł go na szczyt. Gdy pojawia się oferta wejścia w handel narkotykami odmawia kierując się wartościami rodzinnymi. Dochodzi do zamachu. Po jego śmierci Vita Carleone do rządów dochodzi jego syn Michael (Al Pacino). Michael, który na początku nie chciał mieć nic wspólnego z mafijnymi porachunkami z czasem staje się nieugiętym szefem i pozbywa się konkurencji.

Na co warto zwrócić szczególną uwagę? Przede wszystkim na świetne kreacje aktorskie Marlona Brando oraz Ala Pacino. Marlon Brando, który dostał Oscara za tą rolę dodał do kreacji Don Vito trochę człowieczeństwa dzięki czemu wzbudził pozytywne a nie negatywne nastawienie publiczności. Nikt nie widział w nim zbrodniarza tylko ojca czule dbającego o swoją rodzinę. Poza tym film jest pełen zwrotów akcji oraz propaguje wartości rodzinne. Warto dodać, że cała fabuła filmu jest oparta na książce Mario Puzo.

Warto ten film zobaczyć. Z pewnością stratą czasu nie będzie gdy się poświęci 3 godziny temu filmowi. Ocena: 10/10